Ludzie, co prezydent może wiedzieć o pracy na dole, skoro nigdy nie pracował fizycznie. Czyta to ,co mu doradcy piszą. A z bracią górniczą (statystami), co dołu nie widzi i im zjazdy pachoły odbijają ,to się spotkał i spotykał będzie za wasze pieniądze....i tyle w temacie.