dzon41 masz rację z tymi egzaminami można by to nazwać mobbingiem , ponieważ powoduje to długotrwały stres .Przecież osoba dozoru zdaje egzamin w OUG , więc dlaczego dyrekcja natrętnie weryfikuje kwalifikacje i wprowadza nerwową atmosferę , to świadczy o nieudolności kierownictwa kopalni i braku umiejętnosci zarządzania przedsiębiorstwem co w rzeczywistości mnie nie dziwi ponieważ ludzie ci mentalnie zatrzymali się na poziomie lat 70-tych Na studiach uczyli się o wyższości gospodarki socjalistycznej nad kapitalistyczną.Wsz ystko to przekłada się na wyniki produkcyjne i stan BHP w zakładzie , czas juz na zmianę pokoleniową w dyrekcjach , wysłać dziadków na emerytury , ale oni będą się trzymać mocno bo wypłata to kilka tysięcy ,a emerytura znacznie niższa.