Kolorz: Warunki programu SAFE przypominały nieco ofertę „Providenta”

- Jeżeli mielibyśmy realnie spłacić około 180 miliardów złotych (lub nawet więcej, zależnie od kursu) przy kwocie bazowej 200 miliardów, to decyzję o odrzuceniu pożyczki w ramach SAFE należy uznać za dobrą - ocenia Dominik Kolorz, szef śląsko-dąbrowskiej "Solidarności".

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Dominik Kolorz, szef śląsko-dąbrowskiej "Solidarności"

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

- Jeżeli mielibyśmy realnie spłacić około 180 miliardów złotych (lub nawet więcej, zależnie od kursu) przy kwocie bazowej 200 miliardów, to decyzję o odrzuceniu pożyczki w ramach SAFE należy uznać za dobrą - ocenia Dominik Kolorz, szef śląsko-dąbrowskiej "Solidarności".

Przypomnijmy, prezydent RP Karol Nawrocki poinformował w czwartek (12 marca), że nie podpisze ustawy wdrażającej unijny program SAFE. Jego zdaniem program ten "jest ogromnym kredytem zagranicznym zaciąganym na 45 lat w obcej walucie, którego koszt odsetek może wynieść nawet 180 miliardów zł". Przestrzegł przed wprowadzaniem programu "w sposób pozaprawny".

- Nie jestem politykiem i nie znam się na wszystkim, ale śledząc opinie takich ekspertów jak prof. Piotrowski, prof. Modzelewski czy dr Bartoszewicz, dochodzę do wniosku, że warunki programu SAFE przypominały nieco ofertę „Providenta” - ocenia Dominik Kolorz

Szef śląsko-dąbrowskiej "Solidarności" przyznaje, że jeżeli Polska miałaby realnie spłacić w ramach SAFE około 180 miliardów złotych (lub nawet więcej, zależnie od kursu) przy kwocie bazowej 200 miliardów, to decyzję o odrzuceniu takiej pożyczki "należy uznać za dobrą". 

Kolorz: Program SAFE zbyt głęboko ingerowałby w funkcjonowanie polskiej armii

- Co więcej, w kontekście analiz prof. Piotrowskiego, trudno byłoby uznać przyjęcie tych środków za zgodne z konstytucją, ponieważ wiązałoby się to z zbyt głęboką ingerencją w funkcjonowanie polskiej armii – podkreśla Dominik Kolorz. Warto też uświadomić opinii publicznej, że te pieniądze wcale nie pochodziły bezpośrednio z Unii Europejskiej. To kredyt, na którym zarabiałby zachodni system bankowy – konkretnie banki niemieckie, francuskie i hiszpańskie - dodaje.

Zdaniem Dominika Kolorza, gdyby nie wojna plemienna, z którą mamy w Polsce do czynienia, ludzie prezydenta oraz przedstawiciele rządu powinni usiąść przy jednym stole i pracować „do białego dymu” nad propozycjami głowy państwa.

- Nawet jeśli rząd będzie szukał sposobów na obejście weta, nie widzę w tym tragedii, o ile nie odbędzie się to z naruszeniem prawa. Kluczowe jest, aby wszystkie strony skupiły się na wypracowaniu ustawy, która zagwarantuje nam najniższe koszty przy jednoczesnym maksymalnym dobru dla polskiej armii i całego sektora zbrojeniowego - podsumowuje Dominik Kolorz

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Bez poprawek do specustawy dla poszkodowanych właścicieli domów w Czystym Powietrzu

Senat nie zgłosił poprawek do ustawy, która umożliwi zawieszenie spłaty należności, ich umarzanie i dochodzenie roszczeń od oszustów przez fundusze ochrony środowiska. Nowe prawo ma pomóc właścicielom domów poszkodowanym przez nieuczciwych wykonawców prac termomodernizacyjnych w "Czystym Powietrzu".

Paczek z Chin o 60 proc. mniej

W III kwartale 2026 r. liczba paczek sprowadzanych z Chin spadła w Unii Europejskiej w ujęciu rocznym o ponad 60 proc. To efekt kolejnych regulacji wprowadzanych przez Brukselę - informuje w piątek "Rzeczpospolita".

Otwarci na technologie przyszłości, górnictwa się nie wyrzekli

- Nowoczesne górnictwo również może być przestrzenią dla zaawansowanych technologii. Jako Instytut Techniki Górniczej Komach doskonale wiemy, że transformacja nie oznacza konieczności odrzucenia dotychczasowego dorobku – wskazuje dr hab. inż. Dariusz Prostański, dyrektor Instytutu Techniki Górniczej KOMAG.