Kolorz: oficjalnie nie słyszałem ultimatum

- Oficjalnie nie słyszałem tego ultimatum, nieoficjalnie gdzieś się o tym mówi, ale myślę, że mamy bardziej do czynienia z taką grą propagandową, nie wiem z której strony - w taki sposób szef śląsko-dąbrowskiej Solidarności Dominik Kolorz skomentował informacje podane 3 lutego przez media.

W publikacji Gazety Wyborczej czytamy, że rząd postawił związkowcom z KW ultimatum: albo zgodzą się na obniżkę płac o 30 proc. w nowej spółce (Polskiej Grupie Górniczej) albo muszą się liczyć z likwidacją 4 kopalń.

Tuż przed rozpoczęciem środowych rozmów z zarządem Kompanii Węglowej Kolorz był pytany także o stanowisko strony społecznej w sprawie wypowiedzenia porozumienia z 17 lipca.

- Porozumienie wypowiedziane przez zarząd Kompanii Węglowej spisane 17 lipca było uzupełnieniem porozumienia z rządem RP z 17 stycznia 2015 r. W związku z tym, że pracownicy KW nie są objęci zakładowym układem zbiorowym pracy, musieliśmy doprecyzować sprawę przejścia do nowego pracodawcy zgodnie z art. 23' Kodeksu pracy. To normalna procedura w każdym przekształcanym przedsiębiorstwie, którego pracownicy przechodzą do nowego podmiotu. Taka procedura obowiązuje przez rok i same zasady wynagradzania dopiero po roku mogą być zmieniane. Wypowiedzenie tego porozumienia daje dzisiaj pracodawcy możliwość zmiany warunków umów o pracę w każdej chwili - uważa Kolorz

Zdaniem lidera Solidarności obecnie za wcześnie jest na mówienie o ustępstwach, na które gotowe są pójść związki zawodowe.

- Nie prowadzi się negocjacji na zasadzie randki w ciemno. Jeżeli nie znamy sytuacji ekonomicznej przedsiębiorstwa, opieranie się w negocjacjach na wierze w to, co mówi zarząd jest nieporozumieniem. Gdy dostaniemy pełne analizy ekonomiczne z ostatnich trzech lat będziemy skłonni rozmawiać o elementach obniżenia kosztów. Podkreślam jednak, że najpierw nastąpić powinna zmiana zasad i funkcjonowania całego górnictwa, a potem, jeśli to nie pomoże, trzeba dyskutować o elementach koszów ludzkich. Nam zaproponowano zajęcie się sprawą od tyłu - podsumował.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Uwaga, Zabytkowa Kopalnia Węgla Jawiszowice czeka na turystów!

Fundacja Pobliskie Miejsca Pamięci Auschwitz-Birkenau w Brzeszczach, która ma pod opieką Zabytkową Kopalnię Węgla Jawiszowice, w lipcu udostępniła ją do zwiedzania także turystom indywidualnym. Pierwsze wycieczki już się odbyły, można się zapisywać na sierpniowe terminy.

Miasta na prawach powiatu wciąż najbardziej zadłużone. Śląskie z najniższym długiem na mieszkańca

Miasta na prawach powiatu od lat są najbardziej zadłużoną grupą samorządów. Według najnowszych danych Krajowej Rady Regionalnych Izb Rachunkowych ich łączny dług to blisko połowa zobowiązań wszystkich jednostek samorządu terytorialnego. Najwięcej powiatów grodzkich jest w woj. śląskim, ale to w tym regionie są te najmniej zadłużone w przeliczeniu na jednego mieszkańca.

Katowice i Ostrawę połączy szybka kolej? Czesi są zachwyceni GZM, chcą stworzyć megalopolis

Do powołania megalopolis pomiędzy województwem śląskim a krajem morawsko-śląskim jeszcze daleka droga, ale kiedyś trzeba ją rozpocząć. W środę, 24 czerwca, o tej idei rozmawialiśmy w Konsulacie Generalnym Rzeczpospolitej Polskiej w Ostrawie. Nasi czescy partnerzy z powołanego niedawno Instytutu Polityki Metropolitalnej chcą korzystać z naszych doświadczeń w procesie powołania związku metropolitalnego u siebie. 

Pracowali w kopalniach, teraz chorują. Wiemy jakie choroby dotykają górników najczęściej

Pylice są najczęściej stwierdzaną chorobą zawodową w przemyśle wydobywczym od wielu lat. W 2025 r. w porównaniu do 2024 r., zwiększył się udział procentowy stwierdzonych pylic płuc w stosunku do pozostałych chorób zawodowych. Pylice górników kopalń węgla, wywołane są wdychaniem pyłu mieszanego, składającego się głównie z krzemionki, węgla i glinokrzemianów – wskazują w swym raporcie rocznym eksperci z Wyższego Urzędu Górniczego.