Kolorz: Kompromis jest możliwy
W trakcie poniedziałkowych negocjacji płacowych w Kompanii Węglowej ze strony związków zawodowych padały róże propozycje podwyżek – od 6, 8 po nawet 14 proc. Dlaczego związki nie wypracowały jednolitego stanowiska przed przystąpieniem do negocjacji?
Faktycznie, niektóre związki licytowały się w wysokości podwyżek. Dzisiejsze rozmowy nazwałbym jednak „przedwstępnymi”. Była to trochę chęć wysondowania na jakie ustępstwa jest w stanie pójść Kompania Węglowa. Przy właściwych negocjacjach na pewno korzystniejsze jest wspólne stanowisko wszystkich związków. Myślę, że zostanie ono już wypracowane przed rozmowami zaplanowanymi na przyszły poniedziałek.
Zarząd Kompanii Węglowej zaproponował 5 proc. podwyżkę. Jaki wzrost zarobków zadowoli związki zawodowe?
Jak najwyższy (śmiech)... Trzeba pamiętać, że na te 5 proc. podwyżki składają się też nagrody jubileuszowe i różnego rodzaju dodatki. Realnie więc z 5 proc. zostanie zaledwie 3 proc., a to niezbyt wiele, bowiem średnio pensja wzrosłaby zaledwie o ok. 80 zł miesięcznie. Oceniając realnie ekonomiczną sytuację Kompanii Węglowej oraz biorąc pod uwagę fakt, że – w naszym przekonaniu - można zmniejszyć koszty materiałowe, myślę że można wynegocjować jeszcze kilka punktów procentowych.
Czyli ile?
O konkretnych liczbach nie chcę mówić do czasu ustalenia wspólnego stanowiska wszystkich związków zawodowych.
Co zamierzają związkowcy w wypadku jeśliby Kompania Węglowa nie zmieniła swojej wyjściowej 5 proc. propozycji?
Pozostają nam różnego rodzaju procedury - spór zbiorowy, arbitraż sądowy. Nie ma sensu na razie mówić o akcji strajkowej. Myślę bowiem, iż uda nam się dogadać na takim poziomie, że podwyżki nie zaszkodzą sytuacji ekonomicznej firmy, a jednocześnie zadowolą ludzi.
Zobacz także:
Kompania Węglowa: Druga tura negocjacji płacowych za tydzień