Historia: Kolonia Silesia to jeden z cennych zabytków architektury na Śląsku

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Kopalnia powstała na początku XX wieku. Przy niej wybudowano kolonię mieszkalną

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

+25 Zobacz galerię

Galeria
(28 zdjęć)

- Kolonia domów robotniczych leży w najbardziej wysuniętej na północ części miasta, będącej pierwotnie wsią o nazwie Żebracz i została zbudowana około 1903 r. dla górników i pracowników nadzoru technicznego pobliskiej Kopalni Węgla Kamiennego Silesia (dawniej Gwarectwo Montan) - tak portal szlak.czechowice-dziedzice.pl opisuje kolonię Silesia w Czechowicach Dziedzicach. To świadectwo górniczego rodowodu miasta.

Na tę górniczą kolonię składały się 42 jednopiętrowe budynki ceglane, rozplanowane w 5 rzędach, tzw. rajach, z których jeden przeznaczony był dla urzędników. Osiedle wyposażono w studnie, plac targowy (tzw. kurzy rynek), fryzjernię, sklep, piekarnie, szopki na drewno, węgiel i przydomową hodowlę.

W kolonii w sumie było 170 dwuizbowych mieszkań - pokój z kuchnią. Znaczna część budynków przetrwała w niewiele zmienionym stanie i stanowi historyczną zabudowę dzielnicy przykopalnianej. Jest to jeden z cennych zabytków architektury na Śląsku.

W pierwszych budynkach nie było kanalizacji. W następnych korzystano ze wspólnego wodociągu i toalet na półpiętrze klatek schodowych z drewnianymi schodami. W sąsiedztwie familoków znajdowały się budynki gospodarcze spełniające rolę składu na opał i tzw. chlewiki. 

Kopalnia powstała na początku XX wieku. Wydobycie węgla rozpoczęto tam w 1906 r.  Jednak rozpoznanie geologiczne związane z poszukiwaniem złóż solanki dla uzdrowiska w Goczałkowicach prowadzono już w XIX w.

Pierwszym odwiertem pod kopalnię był otwór Źródło Maria 1 z 1860 roku. Znaleziono solanki oraz pokłady węgla kamiennego. Źródło solanki wykorzystywano do 1920 roku, co przyczyniło się do powstania uzdrowiska w Goczałkowicach. Przy kopalni zbudowano m.in. elektrownię, tartak, a nawet ośrodek wypoczynkowo-kulturalny (staw Kopalniok) – miejsce obchodów Dni Morza organizowanych przez Ligę Morską i Kolonialną po I wojnie światowej przy nieistniejącej już  latarni morskiej.

W latach 1974 i 1979 miały tu miejsce katastrofy tragiczne w skutkach. W pierwszej doszło do wybuchu metanu w trakcie rabowania ściany, zginęło 34 górników. Pięć lat później w pożarze śmierć poniosło 21 osób. 

31 października 2007 majątek kopalni szacowany na 115 mln zł został wystawiony na sprzedaż. Złoża węgla szacowane są na 500 mln ton węgla, a do przetargu przystąpiły 3 firmy: szkocki Gibson Group, czeski ČEZ i szwajcarski fundusz inwestycyjny. Otwarcie ofert odbyło się 17 grudnia 2007, jedyną ofertą złożoną była oferta Gibson Group. Nie doszło do zawarcia umowy, ponieważ szkocka firma nie dopełniła formalności. W styczniu 2009 r. zdecydowano o ogłoszeniu ponownego przetargu. 29 czerwca 2010 doszło do podpisania umowy sprzedaży kopalni, a 9 grudnia 2010 ostatecznego jej przekazania PG Silesia. Obecnie właścicielem kopalni jest Bumech.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.