Koło deptakowe przed Kopalnią Złota

fot: Tomasz Rzeczycki

Od stycznia do czerwca złotostocką kopalnię zwiedziło 101 tysięcy osób

fot: Tomasz Rzeczycki

Sto jeden tysięcy osób odwiedziło Kopalnię Złota w Złotym Stoku w pierwszym półroczu tego roku. Ci, którzy przyjechali tu po raz kolejny, zauważyli drobną zmianę. Na potoku Trująca płynącym pomiędzy zabudowaniami kopalni umieszczone zostało koło deptakowe, będące repliką urządzenia wykorzystywane w dawnych wiekach.

- Jest drewniane, nadsiębierne, czyli woda pod własnym ciśnieniem leci na koło i je uruchamia. Bez użycia prądu czy też innych sił natury. Cieszy oko i umila czas turystom - opowiada Elżbieta Szumska, właścicielka złotostockiej kopalni.

Złotostocka kopalnia rud arsenu zawierających domieszkę złota fedrowała do wiosny 1961 r. Później przez pewien czas część jej korytarzy służyła do podziemnego transportu urobku z kamieniołomu w Złotym Jarze, znajdującego się nad wyrobiskami kopalni. Od 1996 r. fragment wyrobisk udostępniono do zwiedzania pod nazwą Kopalnia Złota.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.