Sprawa została zainicjowana przez organizacje ekologiczne, w większości z Niemiec i Czech

fot: Tomasz Rzeczycki

Specyficzne położenie kopalni i elektrowni w worku turoszowskim powoduje, że dojazd koleją jest tam możliwy wyłącznie częściowo tranzytem przez terytorium Republiki Federalnej Niemiec

fot: Tomasz Rzeczycki

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił wyrok w sprawie decyzji Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska dotyczącej kontynuacji wydobycia węgla w kopalni Turów. Jednak to rozstrzygnięcie nie spowoduje wstrzymania działalności kopalni.

– Rozstrzygnięcie w niniejszej sprawie nie powoduje wstrzymania funkcjonowania, czy wręcz zamknięcia kopalni Turów, bo decyzja o środowiskowych uwarunkowaniach realizacji danego przedsięwzięcia jest jednym z wymogów wydania dalszych decyzji administracyjnych koniecznych w procesie inwestycyjnym – powiedział sędzia WSA Jarosław Łuczaj w uzasadnieniu wyroku.

Jedyną – jak dodał – przyczyną uchylenia decyzji były zarzuty nawiązujące do umowy między rządami Polski a Republiki Czeskiej o współpracy w zakresie odnoszenia się do skutków wynikających z eksploatacji kopalni. Umowę podpisano 3 lutego 2022 r.

– Taka umowa ma znaczenie dla aktów stosowania prawa, a takim aktem stosowania prawa jest niewątpliwie decyzja o środowiskowych uwarunkowaniach realizacji przedsięwzięcia. Tymczasem organ w zaskarżonej decyzji wprost uznał, że nie ma ona znaczenia dla rozstrzygnięcia w tej sprawie. Jednak w ocenie sądu takie stanowisko jest błędne – wskazał.

Sprawa została zainicjowana przez organizacje ekologiczne, w większości z Niemiec i Czech: Die Große Kreisstadt, Fundacja Greenpeace Polska, Stowarzyszenie Ekologiczne EKO-UNIA, Stowarzyszenie Greenpeace Česka Republika, Horst Schiermayer, Greenpeace e.V. z siedzibą w Hamburgu oraz Fundację Frank Bold działającą zarówno w Niemczech, Czechach, jak i w Polsce. Pomimo faktu, że międzynarodowy spór wokół Turowa, który toczył się przed TSUE i został przerwany wycofaniem skargi na stronę polską przez Czechy, ekolodzy nadal kwestionują decyzję środowiskową Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska z 30 września 2022 r., która zezwalała na kontynuację wydobycia węgla z kopalni. Zarzuty wysunięte przez te organizacje dotyczyły w głównej mierze raportu inwestora o oddziaływaniu na środowisko, będącego podstawą wydania decyzji przez GDOŚ. Z opinią nie zgadzała się Prokuratura Krajowa, wnosząc do WSA o oddalenie skarg.

„Treść decyzji organu środowiskowego odpowiada obowiązującemu prawu. W ocenie Prokuratury Krajowej zarzuty wobec raportu środowiskowego sporządzonego przez inwestora kopalni są niezasadne. Wbrew twierdzeniom skarżących, Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska słusznie uznał raport za dokument dowodzący, że wydobycie w Turowie można kontynuować w zgodzie z obowiązującym stanem prawnym” – stwierdziła wówczas prokuratura.

Podkreślono, że „ujednolicona wersja raportu powstała w wyniku uwag i wniosków zgłaszanych przez strony, społeczeństwo oraz w trakcie konsultacji transgranicznych. Podkreślić należy, że raport nie tylko jest zgodny z prawem, ale wynikające z niego wytyczne co do monitoringu i środków zabezpieczających wręcz wykraczają ponad ramy wynikające z przepisów”.

W lutym 2023 r., opierając się na decyzji GDOŚ z września 2022 r., minister klimatu i środowiska przedłużył koncesję dla Turowa poza 2026 r. – do 2044 r. Ekologom to się nie spodobało. Zaskarżyli tę decyzję. W efekcie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wstrzymał w ub.r. wykonanie decyzji środowiskowej dla Turowa. Zostało ono następnie uchylone przez Naczelny Sąd Administracyjny. Teraz Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił decyzję środowiskową Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska dotyczącą kontynuacji wydobycia węgla w kopalni Turów, co oznacza, że po 2026 r. trzeba będzie ją z mocy prawa zamknąć. Wojciech Ilnicki, przewodniczący NSZZ Solidarność w KWB Turów, wskazuje bowiem, że uzyskanie nowej koncesji w krótkim czasie jest praktycznie wykluczone.

– To jest niemożliwe z uwagi na całą procedurę, w tym procedurę transgraniczną. Zatem decyzja sądu brzmi jednoznacznie. Po 2026 r. Turów będzie do zamknięcia, a skutkiem tego będzie wzrost cen energii elektrycznej, ponieważ Polska będzie zmuszona kupować drogą energię elektryczną z Niemiec – ocenia Wojciech Ilnicki.

Teraz strona związkowa oczekuje, że kierownictwa PGE GiEK i GDOŚ odwołają się od nieprawomocnej jeszcze decyzji WSA do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Ile wyniesie wzrost PKB w 2026 roku? Prognoza PKO BP

Wzrost PKB w 2026 r. wyniesie 3,5 proc., a w 2027 r. spowolni do 2,8 proc. ze względu na spadek inwestycji po zakończeniu Krajowego Planu Obudowy - prognozują ekonomiści banku PKO BP.

20 nowych tramwajów do końca sierpnia na śląskich torach

Tramwaje Śląskie dostały 136 mln złotych z KPO. Pozwoli to na zakup 20 nowoczesnych wagonów. 

KGHM redukuje zasolenie wód odprowadzanych do Odry

Koncern KGHM Polska Miedź ograniczył ilość soli odprowadzanej w wodach kopalnianych do Odry i kontynuuje prace w tym zakresie. Prace nad budową instalacji odsalających są utrudnione przez zmiany poziomu mineralizacji wód - poinformował PAP rzecznik prasowy spółki Artur Newecki.

Niebezpieczne manewry na S1. Co skłania kierowców do zawracania przed tunelami?

Obejście Węgierskiej Górki na drodze ekspresowej S1 to jedna z najbardziej malowniczych tras w Polsce. Są tam imponujące estakady, mosty i tunele. I właśnie przed tunelami na tej trasie część kierowców „głupieje” – zawraca i jedzie pod prąd. Dlaczego tak się zachowują? - Znamy prawdopodobną przyczynę – informują w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.