Kolejne prace na zapożarowanej hałdzie

1731416471 wrzosy 11

fot: SRK

Hałda Wrzosy w Pszowie

fot: SRK

Rozpoczęły się kolejne prace zabezpieczające na zapożarowanej hałdzie Wrzosy I w Pszowie. Niebezpieczeństwo lekceważą jednak motocykliści, którzy w poszukiwaniu wrażeń zamieniają zwałowisko w tor, niszcząc przy tym wykonane wcześniej okrywy izolacyjne i wzmagając pożar – informują przedstawiciele Spółki Restrukturyzacji Kopalń i przypominają, że na hałda jest objęta zakazem wstępu.

Jak informuje SRK, mieszkańcy Pszowa znów zaczęli się skarżyć na uciążliwości powodowane fetorem z zapożarowanego zwałowiska odpadów pogórniczych Wrzosy I przy ul. Kraszewskiego, więc spółka ruszyła z kolejną doraźną likwidacją zjawisk pożarowych. We wtorek, 12 listopada teren przekazano firmie działającej na zlecenie spółki.

W newralgicznych rejonach, w północno-zachodniej części hałdy, ułożona zostanie warstwa izolacyjna. Ma ona powstrzymać wydobywanie się gazów pożarowych. Działania prewencyjne obejmują zmniejszenie nachylenia skarpy narażonej na podmuchy wiatru oraz wykonanie wierzchniej okrywy izolacyjnej na powierzchni blisko 3700 m kw. Prace te mają się zakończyć w styczniu 2025 roku. Spółka Restrukturyzacji Kopalń jest w stałym kontakcie z władzami Pszowa, pobliskich Rydułtów oraz starostwa.

Docelowo hałda Wrzosy zostanie objęta kompleksową rekultywacją. To jedyny sposób na skuteczne jej ugaszenie. SRK złożyła w marcu wniosek o dofinansowanie tego zadania z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, który podjął już uchwałę w tej sprawie. Kolejnym krokiem będzie podpisanie umowy, co umożliwi rozpoczęcie działań.

Jak wskazują przedstawiciele SRK, problemem wciąż pozostają motocrossowcy, którzy zapożarowaną hałdę zamienili w tor przeszkód. Regularnie pojawiające się grupy rozjeżdżają powierzchnię zwałowiska, uszkadzając ją. Do powstałych pęknięć dostaje się powietrze, co wzmaga pożar.

„To, co nieodpowiedzialne i nierozważne jest również niebezpieczne, bo miejscami temperatura hałdy przekracza 500 stopni. Nie pomagają oznakowania terenu, które są notorycznie lekceważone i niszczone. Mieszkańcy także regularnie zgłaszają obecność jednośladów na hałdzie. Dla wyhamowania nierozsądnego zapału SRK prowadzi wspólne patrole z policjantami z Komendy Powiatowej Policji w Wodzisławiu Śląskim oraz Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach. Ceną za taką „zabawę”, poza narażaniem własnego zdrowia jest surowy mandat. Tarty ulgowej - brak. Przypominamy, że jest to teren objęty zakazem wstępu!” - przypominają przedstawiciele SRK.

„Kilkukrotnie podczas patrolowania hałdy natrafiano również na rowerzystów, grupki młodzieży, a nawet na spacerującego rodzica z dziećmi. Dlatego ponownie apelujemy o zachowanie zdrowego rozsądku, bo paląca się hałda to nie atrakcja, a zagrożenie. Dodatkowo prosimy o niezwłoczne zgłaszanie na policję każdego przypadku łamania zakazu wstępu na hałdę!” - dodają.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jacek Korski: Wysyłamy ludzi na odprawy i górnicze urlopy, a potem płaczemy, że pracowników brakuje

Raptem tydzień byłem na urlopie, a tu sezon ogórkowy niemal się zaczął. Nie w polityce, bo tam się trochę dzieje. Najbardziej bawi mnie zmiana poglądów i ocen na temat ludzi, którzy jeszcze wczoraj byli politycznymi sojusznikami. Nie emocjonuje mnie to, bo złudzenia na temat polityków w naszym kraju straciłem już dawno.

Największy przywóz gazu do Polski z Danii i USA

Import gazu ziemnego do Polski wzrósł o 23 proc. rdr w 2025 r. a najwięcej tego paliwa sprowadzono z Danii i Stanów Zjednoczonych - poinformowało Ministerstwo Energii. Dostawy LNG stanowiły ponad 40 proc. importu.

Książka na weekend: „Czterech zuchwałych”. O amerykańskich żołnierzach walczących w Europie

Brytyjski pisarz Alex Kershaw specjalizuje się w pisaniu, opartych na faktach, książek historycznych dotyczących drugiej wojny światowej. Na księgarskim rynku jest już jego najnowsza pozycja „Czterech zuchwałych”. To świetna opowieść o losach amerykańskich żołnierzy, którzy w czasie drugiej wojny światowej walczyli w północnej Afryce, Włoszech, Francji i w Niemczech.

Górnicy mają gwarancję zatrudnienia. Kto trafił na kopalnię Budryk?

Lata 90. ubiegłego wieku w polskim górnictwie były równie gorące jak obecne. O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o kopalni Żory, która została postawiona w stan upadłości. W 30. numerze „Trybuny Górniczej” z 1 sierpnia 1996 r. rozmawialiśmy też z Jerzym Markowskim, ówczesnym pełnomocnikiem rządu ds. restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego.