Kolejna odsłona gry przygotowanej przez Jastrzębską Spółkę Węglową

fot: Maciej Dorosiński

W „Robotę na grubie” maksymalnie mogą zagrać cztery osoby, a liczba kibiców – jak wskazują wydawcy – może być nieograniczona

fot: Maciej Dorosiński

Zaczęło się od dodatku do firmowej gazety, potem powstała plansza, którą można było pobrać z internetu i wydrukować. Kolejnym etapem było stworzenie wersji multimedialnej, w którą można było zagrać on-line. Tak na przestrzeni ostatnich lat ewoluowała gra „Robota na grubie”, która powstała w Jastrzębskiej Spółce Węglowej. Jest to jedyne takie rozwiązanie w polskim górnictwie, które jednocześnie promuje bezpieczną pracę oraz górnicze zwyczaje i tradycje. W połowie listopada gra pojawiła się w jeszcze innej odsłonie. W czasie finału „Konkursu z zakresu znajomości zasad i przepisów bhp o Puchar Prezesa Jastrzębskiej Spółki Węglowej” zaprezentowano jej pudełkową wersję.

Autorem pomysłu i pierwotnego projektu gry jest Danuta Prasoł - kierownik Działu Zatrudnienia i Spraw Socjalnych w kopalni Budryk, która jest pasjonatką górniczych tradycji. Pomysłodawcą multimedialnej wersji gry jest Zbigniew Schinohl – były dyrektor Okręgowego Urzędu Górniczego w Rybniku i twórca funkcjonującej w JSW internetowej platformy szkoleniowo-informacyjnej „Strefa sztygara i nie tylko”. Oprócz wymienionych osób w skład zespołu autorskiego wchodził Robert Zając - przedstawiciel firmy informatycznej „Advicom” Sp. z o.o. (obecnie JSW IT Systems), która sprawowała merytoryczny nadzór nad projektem.

- W oparciu o wersję „gazetową” powstała multimedialna wersja gry, która w 2015 r. uzyskała III nagrodę na 43. Ogólnopolskim Konkursie Poprawy Warunków Pracy. Ta wersja jest ogólnodostępna na stronie internetowej JSW i nadal cieszy się zainteresowaniem. Tylko w Barbórkę zagrało w nią 130 osób, co jak na grę niszową - wykonaną prostymi środkami, a od strony merytorycznej całkowicie siłami pracowników spółki - jest dobrym wynikiem – mówi Zbigniew Schinohl.

Zasadniczym celem gry jest przybliżenie uczestnikom specyfiki pracy górniczej. Całość została przygotowana tak, by z przymrużeniem oka, a czasem z odrobiną nostalgii, przekazać podstawowe informacje o kopalni. Co ważne, opisy pól oraz narracja są napisane (a w wersji multimedialnej także wygłoszone) w gwarze śląskiej, co jest jej kolejnym atutem.

Gra obrazuje drogę pracownika kopalni od momentu przyjęcia go do pracy do momentu przejścia na emeryturę. Zawiera ona m.in. takie elementy, jak: biuro przepustek, przydzielenie do oddziału (wydobywczego, robót przygotowawczych, zbrojeniowego, przewozowego, elektrycznego lub maszynowego), szkolenie bhp, łaźnia, lampownia, zjazd szybem na dół, przejazd pociągiem osobowym, transport materiałów kolejką, przejście przez tamę wentylacyjną, wyrobisko eksploatacyjne (ściana) prowadzone w warunkach zagrożenia klimatycznego i metanowego, wyrobisko przygotowawcze (chodnik), przekop, wyjazd szybem na powierzchnię, szkolenie okresowe, szkolenie nowoprzyjętych. W grze nie mogło zabraknąć elementów związanych z górniczą tradycją. Dzięki niej dowiemy się, jak pozdrawiają się na dole górnicy, kto jest ich patronką oraz poznamy słowa hymnu górniczego.

Pomysł wydania wersji pudełkowej gry pojawił się w 2015 r., ale jego realizacja stała się faktem w tym roku.

- Było to możliwe dzięki decyzji zarządu JSW oraz zaangażowaniu Zespołu Społecznej Odpowiedzialności Biznesu, którym kieruje pani Agnieszka Barzycka. W oparciu o nowy, profesjonalny projekt graficzny powstało 500 egzemplarzy gry, która została wydana w listopadzie br. Jej premiera odbyła się w czasie X jubileuszowego finału „Konkursu z zakresu znajomości zasad i przepisów bhp o Puchar Prezesa Jastrzębskiej Spółki Węglowej” – mówi Zbigniew Schinohl.

Gra w wersji pudełkowej nie jest ogólnie dostępna i jest materiałem reklamowo-promocyjnym spółki. Zawsze jednak można popracować „na grubie” dzięki wersji on-line, która jest dostępna na stronie internetowej JSW.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.

Jakie zostały ślady po postindustrialnych zabytkach Bytomia?

Przełom XX i XXI wieku to ogromne zmiany w Bytomiu związane z transformacją gospodarczą. Wiele zakładów przemysłowych, jak: kopalnie, huty, elektrociepłownie oraz inne zakłady produkcyjne zostało zlikwidowanych. Część obiektów bezpowrotnie wyburzono, jednak spora część została zachowana,  jak: EC Szombierki, szyb Krystyna czy budynki po dawnych zakładach Orzeł Biały oraz kopalniach Rozbark i Bolko. 

Bytomskie perełki postindustrialu na znaczkach pocztowych

Elektrociepłownia Szombierki – jeden z najbardziej charakterystycznych zabytków przemysłowych Górnego Śląska oraz wizerunek najstarszej, nieprzerwanie czynnej bytomskiej kolei wąskotorowej, trafiły na znaczki i pocztówki. Można je już zakupić w sklepie internetowym Poczty Polskiej.