Kolejna lekcja z Tauronem i książką pt. „Mam przyjaciela energetyka” odbyła się we Wrocławiu

1559257116 lekcja tauron

fot: Tauron Dytrybucja

Nietypową lekcję z książką i specjalistami Taurona zorganizowano we Wrocławiu

fot: Tauron Dytrybucja

"Mam przyjaciela energetyka" to pierwsza w Polsce książeczka dla dzieci opowiadająca o codziennej pracy energetyków. Ponad 100 egzemplarzy publikacji trafiło do uczniów wrocławskiej Szkoły Podstawowej nr 4 podczas specjalnych zajęć edukacyjnych zorganizowanych przez Tauron Dystrybucję. Kolejne książki firma przekazała do ponad stu bibliotek szkolnych w podstawówkach w całej Polsce.

Podczas specjalnej "lekcji" z Tauronem dzieci wyszły z ławek, mogły eksperymentować, oglądać doświadczenia, wczuć się w role bohaterów książeczki przymierzając stroje pracowników Pogotowia Energetycznego, zaglądając do specjalistycznego wozu i uruchamiając sygnały świetlne. Takie nietypowe zajęcia to dla Taurona nie nowość. Firma od sześciu lat prowadzi zajęcia edukacyjne, podczas których uczy dzieci i młodzież, jak bezpiecznie korzystać z prądu.

- Interaktywne lekcje są najbardziej lubiane przez dzieci. Takie zajęcia są po prostu ciekawsze i dzięki aktywnemu udziałowi uczniowie lepiej zapamiętują to, czego się dowiedzieli. Wiedza o bezpiecznym korzystaniu z prądu jest szczególnie ważna, dlatego bardzo się cieszymy, że energetycy zorganizowali taką lekcję w naszej szkole i opowiedzieli, jak wygląda ich codzienna praca – mówi Małgorzata Przysłup ze Szkoły Podstawowej nr 4.

Lekcja dla ponad stu uczniów wrocławskiej podstawówki to już trzecia z serii podobnych zajęć. Wcześniej opisywaliśmy w portalu netTG.pl lekcję na Śląsku. Druga odbyła się na Opolszczyźnie, a kolejną Tauron zrealizuje w Małopolsce. Podczas lekcji prezentowana jest książeczka pt. "Mam przyjaciela energetyka" wydana we współpracy z jednym z wydawnictw. To pierwsza w Polsce książeczka opowiadająca o tajnikach codziennej pracy energetyków. Tauron przekazał książeczki uczniom biorącym udział w zajęciach. Kilka egzemplarzy trafiło również do szkolnej biblioteki.

- W książeczce opowiadamy o codziennej pracy energetyków: dyspozytorów, operatorów liczników, elektromonterów z Pogotowia Energetycznego. Pokazujemy, że ich praca wymaga specjalistycznej wiedzy i trwa 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Książka w ciekawy i przystępny sposób opowiada o trudnych zagadnieniach – opowiada Marcin Marzyński z Tauron Dystrybucja.

- Zależy nam na tym, aby stanowiła uzupełnienie treści, które prezentujemy na portalu edukacyjnym akcji "Bezpieczniki Taurona", dlatego do każdej szkoły zgłoszonej do programu wysyłamy po kilka egzemplarzy książeczki z przeznaczeniem do szkolnej biblioteki – dodaje Marzyński.

Program "Bezpieczniki Taurona" od 6 lat służy przekazywaniu dzieciom i młodzieży wiedzy o bezpiecznym korzystaniu z energii elektrycznej, pokazuje też, jak energetycy pracują każdego dnia. W programie dotychczas wzięło udział ponad 170 tys. uczniów. Od ubiegłego roku wiedzę o elektryczności Tauron przekazuje za pośrednictwem multimedialnej platformy edukacyjnej, którą można znaleźć pod adresem www.edukacja.bezpieczniki.tauron.pl. Rejestracja na platformie jest bezpłatna i dostępna dla szkół podstawowych w całej Polsce.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.