Koleje Śląskie: przede wszystkim cykliczność

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Kolejne inwestycje na torach

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Cykliczność to główna cecha nowego rozkładu jazdy Kolei Śląskich - spółki należącej do samorządu woj. śląskiego, która w tym regionie 9 grudnia zastąpi Przewozy Regionalne.

Oznacza to, że pociągi na głównych liniach mają odjeżdżać co pół godziny lub co godzinę, a na pozostałych - co godzinę lub co dwie godziny. Szczegóły nowego rozkładu przedstawiciele spółki przedstawili podczas wtorkowej (20 listopada) konferencji prasowej.

Jak mówił marszałek woj. śląskiego Adam Matusiewicz, umowa zawarta z firmą przez samorząd zakłada wzrost od 9 grudnia pracy przewozowej o 22 proc. Od 9 grudnia - wraz z wprowadzeniem nowego rozkładu - Koleje Śląskie mają uruchamiać dziennie 629 pociągów (w 57 tzw. obiegach); obecnie po torach woj. śląskiego jeździ ich 480. Na terenie woj. śląskiego pociągi spółki przejadą w 2013 r. 9,85 mln tzw. pociągokilometrów; łącznie z odcinkami poza regionem będzie to 10,3 mln pociągokilometrów.

Prezes Kolei Śląskich Marek Worach wskazał, że wdrażany 9 grudnia rozkład będzie pierwszym w Polsce cyklicznym rozkładem przewoźnika jeżdżącego po ogólnodostępnych torach PKP PLK. Na podstawowych liniach Częstochowa - Gliwice, Rybnik - Katowice, Żywiec - Częstochowa i Tychy - Sosnowiec pociągi mają jeździć co pół godziny lub godzinę; na liniach drugorzędnych co godzinę lub dwie. Na liniach lokalnych ma kursować co najmniej 6-8 par pociągów dziennie.

Za kryterium obsługi linii Koleje Śląskie przyjęły możliwość osiągnięcia tzw. prędkości handlowej (czyli średniej, łącznie z postojami na przystankach) rzędu 40-70 km/h, a co najmniej 30 km/h. W tych ramach nie zmieściła się linia z Wodzisławia Śląskiego do Chałupek. Spółka PKP PLK zobowiązała się do rozpoczęcia tam remontu w 2013 r.; połączenie mogłoby wówczas powrócić do rozkładu w 2014 r.

Worach zaznaczył, że spółka - m.in. dzięki połączeniom bezpośrednim, a także lepszemu taborowi - skróci obecne czasy przejazdu np. między Żywcem i Częstochową o 45 min. (do tej pory połączenie z przesiadką), a między Katowicami i Bielskiem-Białą o ok. 20 min (przejazd m.in. dzięki składom z silnymi lokomotywami traxx będzie trwał ok. godziny). Aby przyspieszyć przejazdy w dłuższych relacjach (np. Katowice - Bielsko-Biała) część takich pociągów nie będzie zatrzymywała się na wszystkich przystankach - na odcinkach objętych połączeniami aglomeracyjnymi (np. Szybkiej Kolei Regionalnej Tychy - Sosnowiec).

Konstruktor rozkładu Kolei Śląskich Stanisław Biega akcentował, że rozkład powstawał tak, by przyciągać do kolei potencjalnych pasażerów zniechęconych dotychczasową prędkością jazdy, częstotliwością kursowania i brakiem informacji. "Pasażerowie dostaną ofertę, która może stanowić alternatywę dla komunikacji indywidualnej. Rozkład jazdy był tak robiony, by różne grupy pasażerów o różnych potrzebach mogły z oferty kolei korzystać. () Właściwie na wszystkich istniejących liniach zwiększamy ofertę" - przekonywał Biega.

Zwiększona zostanie pojemność składów na głównej linii Częstochowa - Gliwice, a na połączenia z Katowic do Bielska-Białej i Rybnika wyjedzie największa liczba pociągów w historii - odpowiednio 24 pary i 18 par. Poza niedostępnymi dotąd połączeniami bezpośrednimi (np. Racibórz - Częstochowa) pasażerów ma przyciągać m.in. oferta na słabo obłożonych do tej pory trasach, np. modernizowanej obecnie linii Częstochowa - Lubliniec (na razie co 2 godz. za 7 zł).

Ceny w pociągach Kolei Śląskich mają być niższe niż w PR, np. bilet na trasę Katowice - Bielsko-Biała ma kosztować 12 zł zamiast 13,50 zł. Wprowadzone będą m.in. bilety strefowe, a także sieciowe, np. jednodniowe na cały region za 26 zł, oraz miesięczne. Bilety mają być tanie tam, gdzie pociągi - ze względu na stan infrastruktury - jadą wolno (np. Katowice - Oświęcim 5 zł, zamiast obecnych 9 zł). Przewidziany głównie dla firm kwartalny bilet sieciowy imienny ma kosztować 880 zł, a roczny bilet sieciowy na okaziciela - 5 tys. zł.

System sprzedaży biletów obejmie 14 już istniejących kas i 14 kolejnych, a także co najmniej 27, a docelowo 40-45 punktów ajencyjnych z uproszczoną ofertą. Prócz tego działa już sprzedaż internetowa i mobilna - poprzez prawie 400 terminali obsługiwanych przez obsługę pociągów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Chorzów: Kolejne przejazdy pod estakadą zostaną otwarte 5 czerwca

Przejazdy pod estakadą w rejonie ul. Jana Faski i Pocztowej zostaną udostępnione kierowcom w piątek 5 czerwca - zapowiedział Urząd Miejski w Chorzowie. Otwarty zostanie również znajdujący się przy nich parking P2.

Spór o farmę fotowoltaiczną w Parku Śląskim. Chorzów blokuje inwestycję

Władze Parku Śląskiego chcą zbudować farmę fotowoltaiczną, która w przyszłości mogłaby rocznie dawać nawet do 2 mln zł oszczędności na opłatach za energię. Instalacja miałaby powstać na terenie, który od zawsze był zapleczem technicznym parku, ale ten plan został (na razie?) zablokowany przez miasto Chorzów.

Przemysł potrzebuje ludzi gotowych na cyberwojnę

Nowoczesne kopalnie, elektrownie i zakłady przemysłowe są dziś chronione nie tylko przez technologie, ale przede wszystkim przez ludzi potrafiących je rozumieć i zabezpieczać. O tym, dlaczego uczelnie techniczne stają się ważnym elementem systemu bezpieczeństwa państwa, jak kształcić kadry dla infrastruktury krytycznej oraz dlaczego Politechnika Śląska planuje dołączyć do ISAC-SIG, rozmawiamy z prof. Krzysztofem Filipowiczem, Dziekanem Wydziału Górnictwa, Inżynierii Bezpieczeństwa i Automatyki Przemysłowej Politechniki Śląskiej.

Asseco pokazało system Polski antydron

Największa polska firma IT stworzyła własny system do wykrywania i monitorowania dronów. Rozwiązanie, które czeka na pierwsze wdrożenie, ma znaleźć zastosowanie militarne i cywilne - czytamy w środę w "Pulsie Biznesu".