Koleje Śląskie: komunikacja zastępcza na czas strajku

fot: Andrzej Bęben/ARC

Krytyka ACTA była powszechna, ślady protestów nadal o tym przypominają

fot: Andrzej Bęben/ARC

Koleje Śląskie rozpoczęły planowanie komunikacji zastępczej na piątek (25 stycznia), mimo braku informacji o strajku u zarządcy kolejowej infrastruktury - w spółce PKP PLK. Związkowcy potwierdzają, że ze względu na strajk w PLK w czasie strajku stanąć mają wszystkie pociągi.

Oficjalnie Koleje Śląskie nie otrzymały dotąd informacji o strajku zapowiadanym na piątkowy poranek, od godz. 7 do 9 - ani od swoich związkowców, ani od spółki PKP PLK. Ponieważ prowadzony przez związki Grupy PKP spór zbiorowy dotyczy tylko kolejowych spółek związanych ze Skarbem Państwa, władze samorządowego przewoźnika założyły, że w piątek rano ich pociągi pojadą normalnie.

Ze względu na doniesienia medialne o planowanym strajku i uczestnictwie w nim pracowników PLK, rzecznik Kolei Śląskich Maciej Zaremba poinformował jednak w czwartek, że spółka analizuje różne możliwe sytuacje - wśród nich strajk pracowników PKP PLK i unieruchomienie pociągów wszystkich przewoźników.

Zaremba przyznał jednocześnie, że uruchomienie komunikacji zastępczej w takiej sytuacji - bez wcześniejszej wiedzy o skali niezależnych od spółki utrudnień - może okazać się wykonalne tylko na newralgicznych liniach.

Około południa przewodniczący Regionalnej Sekcji Kolejarzy Solidarności Stanisław Hrustek przekazał PAP, że zgodnie ze związkowymi zaleceniami na czas strajku ostrzegawczego wszystkie zakłady Grupy PKP mają stanąć, co w przypadku PKP PLK oznacza zatrzymanie ruchu wszystkich pociągów. Nie jest brane pod uwagę np. przepuszczanie pociągów przewoźników spoza Grupy PKP. Obok pociągów PKP Intercity czy PKP Cargo w czasie strajku staną więc składy np. Kolei Śląskich czy Przewozów Regionalnych.

Kolejarskie związki postanowiły, że pociągi, które o godz. 7 będą już w ruchu, nie będą o tej porze zatrzymywane w polu, ale dojadą do najbliższej stacji lub przystanku. Tam pasażerowie będą mogli skorzystać z innego transportu albo poczekać na wznowienie ruchu. W dniu strajku kolejarze mają też rozdawać na dworcach ulotki z przeprosinami za utrudnienia i informacjami o powodach strajku.

O tym, że związkowcy z Grupy PKP SA przeprowadzą w piątek w godz. 7-9 strajk ostrzegawczy poinformował we wtorek szef Konfederacji Kolejowych Związków Zawodowych Leszek Miętek. Tematem sporu między związkami a pracodawcami z Grupy PKP są ulgi przejazdowe.

Jak przekazał w czwartek Zaremba, w czasie zapowiadanego strajku w Grupie PKP, Koleje Śląskie uruchamiają 98 połączeń wykonywanych 52 pociągami. Samorządowy przewoźnik woj. śląskiego nie otrzymał dotąd żadnego dokumentu zawiadamiającego o podjęciu jakiejkolwiek akcji strajkowej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Znowu winny węgiel i jego ceny. Droższa energia podbiła inflację we wrześniu.

Droższa energia podbiła inflację we wrześniu; ponad połowa rocznego wskaźnika inflacji w ubiegłym miesiącu to droższe paliwa i energia - zauważyli ekonomiści banku ING w komentarzu do zrewidowanych danych GUS o inflacji. Zaznaczyli, że szok energetyczny nie rozlewa się na inne kategorie cenowe.

Cyberprzestępczość stanowi potężną gospodarkę świata

Przybywa ataków na systemy informatyczne. Zdaniem ekspertów prawdopodobieństwo, że każdy wkraczający na rynek przedsiębiorca padnie ofiarą cyberataku jest niemalże pewne. Wielu z nich w przeszłości straciło w ten sposób dane i zostało zmuszonych do zaprzestania działalności. Jak chronić się przed takim scenariuszem? Na ten temat dyskutowano13 października w Katowicach w ramach Forum Nowego Przemysłu.

Wokandapix trump

Rosyjska ropa dla Trumpa? To sponsorowanie wojny Putina

Trump ogłosił, że zawarł porozumienie z prezydentem Władimirem Putinem w sprawie importu rosyjskiego oleju napędowego do Stanów Zjednoczonych. Porozumienie to podważa wieloletnie wysiłki Zachodu zmierzające do pozbawienia państwa rosyjskiego finansowania działań wojennych. Jeśli dojdzie do skutku, wymiana może przelać około 4 miliardów dolarów amerykańskich do rosyjskiej gospodarki, szacują eksperci ds. energii - informuje NY Times. 

64 proc. Polaków chce zmienić pracę, by więcej zarabiać

64 proc. respondentów wymieniło wyższe wynagrodzenie jako główną motywację zmiany pracodawcy, a 21 proc. wskazało na atrakcyjniejsze benefity - wynika z raportu Manpower. Jednocześnie 17 proc. badanych zadeklarowało, że nic nie skłoni ich do zmiany pracy.