Kolej: związkowcy krytykują w liście do premiera

fot: Andrzej Bęben/ARC

Związkowcy podają, że wniosku o odebranie przywilejów władzom PKP SA nie należy traktować jako rozszerzenia postulatów w toczącym się z pracodawcami sporze zbiorowym

fot: Andrzej Bęben/ARC

Ogromny niekontrolowany wzrost biurokracji i wysokie pensje dla wybranych - takie zarzuty odnośnie zarządzania PKP SA przedstawili liderzy kolejowych związków zawodowych w liście otwartym do premiera. Domagają się likwidacji przywilejów, z których korzysta prezes i dyrektorzy.

"Zwracamy się do pana premiera z wnioskiem o spowodowanie likwidacji przywilejów ustanowionych za pozwoleniem ministra Sławomira Nowaka dla prezesa Jakuba Karnowskiego i sprowadzonych przez niego do PKP SA dyrektorów i urzędników" - czytamy w liście związkowców do premiera Donalda Tuska.

Podpisali się pod nim: wiceprzewodniczący Federacji Związków Zawodowych Pracowników PKP Jan Przywoźny, przewodniczący kolejarskiej Solidarności Henryk Grymel i przewodniczący Konfederacji Kolejowych Związków Zawodowych Leszek Miętek.

Prezesa Karnowskiego i jego współpracowników związkowcy nazywają w liście "grupą Balcerowicza", "wybrańcami" i "kastą bankowców". W latach 1997-2000 Karnowski był szefem gabinetu politycznego oraz doradcą ówczesnego ministra finansów Leszka Balcerowicza, natomiast przed objęciem stanowiska w PKP SA był prezesem PKO TFI.

Związkowcy wskazują w liście, że Karnowski utworzył w PKP SA 21 departamentów.

"Mamy więc 21 wysokopłatnych dyrektorów departamentów z wynagrodzeniem stanowiącym 6-8 średnich krajowych i aż 25 zastępców tych dyrektorów" - czytamy w liście. Ponadto - jak wskazują związkowcy - prezes PKP SA utworzył nowy szczebel zarządzania, czyli dyrektorów zarządzających, których wynagrodzenia to również równowartość ok. 6-8 średnich pensji. "Prezes (...) powołał niezliczoną ilość dyrektorów projektów do rozwiązywania ważnych spraw. Nawet podobno jego kierowca jest dyrektorem projektu" - napisano w liście.

Związkowcy przypomnieli też, że pensja Karnowskiego to 59 tys. zł miesięcznie.

"Wygląda na to, że minister Sławomir Nowak i prezes Jakub Karnowski ustanowili dla swoich (grupa około 100 osób) niespotykane przywileje, a dla ich sfinansowania chce odebrać ulgi przejazdowe dla ponad 100 tysięcy kolejarzy oraz emerytom i rencistom kolejowym" - napisali związkowcy.

Ich zdaniem władze PKP SA nie mają moralnego prawa odbierać kolejarzom ich przywilejów, zarzucają im też, że nie chcą i nie potrafią rozmawiać ze stroną społeczną. Zwracają też uwagę, że nowi zarządzający polską koleją się na niej nie znają, więc wydają miliony złotych na potrzebne im ekspertyzy.

Związkowcy podają, że wniosku o odebranie przywilejów władzom PKP SA nie należy traktować jako rozszerzenia postulatów w toczącym się z pracodawcami sporze zbiorowym. "Nie chcemy nowego sporu ani rozszerzania obecnego, jednakże liczymy, że pan premier tę sprawę załatwi" - podsumowują autorzy listu.

- Ubolewamy nad faktem, ze szefowie związków zawodowych kolejarzy próbują w rozmowę na temat likwidacji licznych przywilejów dotyczących ulg przejazdowych wpleść wątki polityczne - skomentował list wiceprezes PKP SA Piotr Ciżkowicz.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nie żyje prof. Marian Mitręga. Wieloletni pracownik Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego

Nie żyje prof. dr hab. Marian Mitręga. Politolog przez blisko pół wieku związany był z Wydziałem Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. W lipcu skończyłby 74 lata.

Basen nieczynny, zawiniły szkody górnicze

Jeden z basenów na terenie kąpieliska odkrytego w Bytomiu uległ poważnej awarii. W ubiegłym tygodniu, najprawdopodobniej na skutek szkód górniczych, pękła żelbetowa konstrukcja basenu.

Fundacja Świetlikowo buduje stacjonarne hospicjum dla dzieci w województwie śląskim

To będzie pierwsze takie miejsce w województwie śląskim. Fundacja Świetlikowo buduje stacjonarne hospicjum dla dzieci. Zanim jednak placówka zacznie pomagać najmłodszym pacjentom, potrzeba szesnastu milionów złotych na dokończenie budowy i wyposażenie obiektu. Fundacja apeluje o pomoc i uruchamia zbiórkę.

Jak hale pneumatyczne radzą sobie z ekstremalnymi warunkami pogodowymi?

Hale pneumatyczne są coraz częściej wybierane jako zadaszenie kortów tenisowych, boisk piłkarskich i innych obiektów sportowych. Pozwalają ograniczyć wpływ deszczu, śniegu, wiatru oraz niskich temperatur na codzienne użytkowanie obiektu. Dzięki temu sezon sportowy może trwać znacznie dłużej, a w wielu przypadkach obiekt może być wykorzystywany także w okresie jesienno-zimowym.