Kolej: zmiany w programie inwestycji do 2015 r.

fot: Maciej Dorosiński

Związkowcy grożą podjęciem strajku generalnego na całej sieci kolejowej, jeśli w dwóch prywatyzowanych spółkach Grupy PKP - PKP Cargo i TK Telekom - nie zostaną zawarte pakty gwarancji pracowniczych

fot: Maciej Dorosiński

We wtorek (29 lipca) rząd zaktualizował "Wieloletni program inwestycji kolejowych do roku 2015" - podało Centrum Informacyjne Rządu. Inwestycje, które zgłoszą PKP PLK dotyczą m.in. tras: Wrocław - Poznań, Warszawa - Poznań czy Warszawa - Grodzisk Mazowiecki.

W komunikacie wyjaśniono, że w załączniku do programu zawarto sześć projektów, które PKP Polskie Linie Kolejowe zgłoszą w 2014 r. do pierwszego konkursu w ramach nowego instrumentu finansowego UE - Funduszu "Łącząc Europę" (Connecting Europe Facility - CEF).

Konkursy będą prowadzone na szczeblu KE przez Agencję Wykonawczą ds. Innowacji i Sieci. CIR dodało, że po ogłoszeniu wyników konkursu załącznik będzie zaktualizowany. Przewidziano, że środki akcyzowe nie będą mogły być wykorzystane do współfinansowania projektów finansowanych przez CEF.

Inwestycje ujęte w załączniku to m.in. prace na linii kolejowej na linii Wrocław - Poznań (odcinek granica woj. dolnośląskiego - Czempiń), gdzie linia ma zostać m.in. dostosowana do wymogów TEN-T (chodzi wytyczne dotyczące rozwoju transeuropejskiej sieci transportowej, który obejmuje m.in. instalację ERTMS, czyli Europejskiego Systemu Zarządzania Ruchem Kolejowym). Mają być także prowadzone między Warszawą a Poznaniem, na odcinku Sochaczew-Swarzędz. To końcowy etap modernizacji linii między stolicami Mazowsza i Wielkopolski, który ma objąć m.in. przebudowę dużych stacji, by miały one 750-metrową długość użyteczną torów dla pociągów towarowych.

Chodzi także o inwestycje w okolicach Warszawy: remont 49 km torów na linii Warszawa Włochy - Grodzisk Mazowiecki (likwidacja tzw. wąskiego gardła na wjeździe do stolicy); modernizację linii obwodowej Warszawy na odcinku Warszawa Gołąbki - Warszawa Zachodnia - Warszawa Gdańska. To trasa, z której korzystają zarówno pociągi towarowe, jak i pasażerskie. Inwestycja ma się przyczynić do likwidacji "wąskich gardeł" w Warszawskim Węźle Kolejowym.

Inwestycje mają dotyczyć także prac na odcinku Sadowne - Białystok oraz pozostałych na odcinku Warszawa Rembertów - Sadowne na ok. 213 km. Trasa jest wykorzystywana przez pociągi pasażerskie i towarowe. Połączy Warszawę (przez Kowno i Rygę) z Tallinem. Rezultatem prac ma być podniesienie prędkości składów towarowych do 120 km/h, a pasażerskich do 160 km/h.

Aktualizacja programu dotyczy także prac, które mają być prowadzone na ok. 288-km linii Poznań Główny - Szczecin Dąbie. Dzięki inwestycji skrócić się ma czas jazdy.

Na inwestycje wyszczególnione w załączniku przewiduje się 10,2 mld zł, z tego 7,4 mld zł ma pochodzić z UE, 1,3 mld zł ze środków krajowych, a 1,5 mld zł ze środków własnych PKP PLK z kredytu EBI (Europejskiego Banku Inwestycyjnego). 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Prace naprawcze na estakadzie w Chorzowie do 4 czerwca

Na 4 czerwca br. planowane jest zakończenie robót naprawczych na chorzowskiej estakadzie, które mają umożliwić czasowe i ograniczenie wykorzystanie obiektu. Na kolejne dni zakładane są prace związane ze wznowieniem ruchu pojazdów, w tym komunikacji miejskiej pod obiektem.

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.