Kolej: wyremontują linię Katowice-Chorzów Batory

fot: Andrzej Bęben/ARC

Smarowanie będzie prowadzone w cyklach

fot: Andrzej Bęben/ARC

Od 8 kwietnia ruszyć ma rewitalizacja odcinka linii kolejowej nr 137 z Katowic do Chorzowa Batorego. To brakująca dotąd część remontowanego od dwóch lat, kluczowego w woj. śląskim połączenia Gliwice-Katowice. Roboty mają potrwać do końca listopada br.

Kolejny etap prac oznacza, że na głównej aglomeracyjnej linii kolejowej nadal będzie można spodziewać się ograniczeń i utrudnień. Remontując kolejne fragmenty linii kolejarze często muszą zmieniać organizację ruchu. Przekłada się to na dokuczliwe dla pasażerów korekty rozkładu jazdy; często powoduje też opóźnienia.

Jak przekazał PAP Jacek Karniewski z zespołu prasowego PKP Polskich Linii Kolejowych, pierwsze zmiany w obowiązującym na tym odcinku rozkładzie - na razie przewidziane do 13 czerwca - zostaną wprowadzone od środy. Spółka zdołała tak zorganizować prace, by pomieścić niemal wszystkie dotychczasowe połączenia.

Na razie tylko pociągi odjeżdżające z Katowic do Gliwic o godz. 8.53 i 23.07 oraz pociąg z Gliwic dojeżdżający do Chorzowa Batorego o godz. 23.01 zostaną na remontowanym odcinku zastąpione autobusami. Prócz tego siedem pociągów relacji Katowice-Lubliniec-Katowice będzie zaczynało i kończyło bieg na stacji Chorzów Batory przy skomunikowaniu z umożliwiającymi dojazd z i do Katowic pociągami relacji Zawiercie-Gliwice-Zawiercie. Szczegółowe informacje mają być podawane na stacjach i przystankach oraz przez kierowników pociągów.

Remont odcinka między Katowicami a Chorzowem Batorym prowadzić będzie spółka ZUE. W ogłoszonym w listopadzie ub. roku przetargu wystartowało 21 wykonawców. Oferta ZUE opiewała na 52,3 mln zł brutto. Umowę podpisano 27 marca br.

Przewidziane nią prace obejmą wymianę torów i sieci trakcyjnej na długości ok. 10,5 km, wymianę łącznie siedmiu rozjazdów, wymianę urządzeń sterowania ruchem kolejowym, przebudowę urządzeń oświetleniowych i konserwację oraz naprawy 18 obiektów inżynieryjnych. Całkowicie przebudowany zostanie też zniszczony dziś przystanek osobowy Katowice Załęże.

PKP PLK planują zakończenie całej inwestycji na odcinku Katowice-Gliwice przed wprowadzeniem nowego rozkładu jazdy 2015/2016. Prace trwają już dwa lata. Ich efektem ma być skrócenie czasu przejazdu między Katowicami i Gliwicami do 26 minut dla pociągów pośpiesznych i 30 minut dla pociągów osobowych, a także poprawa bezpieczeństwa i komfortu.

Remonty, nazywane przez kolejarzy rewitalizacjami, ruszyły tam w kwietniu 2013 r. Najpierw, do wiosny ub. roku, wyremontowano łącznie ok. 10 km torów na odcinku Chorzów Batory-Ruda Chebzie oraz ok. 18 km torów na odcinku Zabrze-Gliwice. Przebudowano też peron stacji Zabrze. Razem ta część prac kosztowała ok. 45 mln zł.

W ramach tego samego kontraktu PLK wyremontowały jeden tor odcinka Mysłowice-Sosnowiec Jęzor na szlaku wiodącym z Katowic w stronę Krakowa.

W ub. roku za ok. 40 mln zł przeprowadzono pozostałe prace na odcinku Ruda Chebzie-Zabrze (obejmujące łącznie ok. 14 km torów) oraz kompleksowo przebudowano perony i przejścia podziemne stacji Ruda Chebzie i przystanku Ruda Śląska.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Te banki stosowały niedozwolone klauzule. Grozi im gigantyczna kara. Czy wśród nich jest twój bank?

Bank Pocztowy, ING Bank Śląski, Erste BP oraz Plus Bank miały stosować w swoich umowach klauzule pozwalające na podwyższanie lub wprowadzanie opłat i prowizji - zarzuca bankom Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który zakwestionował te praktyki i nałożył na nie łącznie niemal 150 mln zł kar.

Nie słabną ataki dezinformacyjne na polską energetykę - wiemy jak się bronić

Paweł Wojtunik: - Obserwujemy radykalny wzrost rosyjskich działań dezinformacyjnych wobec OZE. To jest powodowane pewną logiką i polityką Rosji, która atakuje wszystko, co proeuropejskie, co wiąże się z wartościami Unii Europejskiej. A transformacja energetyczna jest również jedną z tych wartości.

Inauguracja roku akademickiego w górniczym stylu - już dawno tak nie było

Wiceminister prof. Krzysztof Galos:  Dolny Śląsk, ze swoim bogactwem zasobów mineralnych, potencjałem naukowym i silnym zapleczem przemysłowym, ma wszelkie predyspozycje, aby stać się jednym z kluczowych ośrodków wypracowywania rozwiązań dla przyszłości polskiego górnictwa.

Polska ma złoża, ale czy ma klimat do inwestycji? O górnictwie, Myszkowie i społecznej akceptacji w Sejmie

Myszków pokazuje więc fundamentalny problem polskiej gospodarki surowcowej: samo udokumentowanie zasobów nie oznacza jeszcze możliwości ich gospodarczego wykorzystania. Potrzebne są dalsze analizy techniczne i ekonomiczne, ocena oddziaływania na środowisko, odpowiednie warunki prawne i inwestycyjne, a przede wszystkim dialog z lokalną społecznością.