Kolej: wprowadzenie wspólnego biletu to priorytet

fot: Maciej Dorosiński

Przedstawiciel Railway Business Forum uznał, że w przypadku PKP IC w ostatnim czasie polityka poprawiła się

fot: Maciej Dorosiński

Wspólny bilet na kolei to nas priorytet, ale to bardzo skomplikowane zadanie, dlatego za wcześnie na podanie terminu jego wprowadzenia - powiedział PAP minister infrastruktury i budownictwa Andrzej Adamczyk. Dodał, że resort chce przyjrzeć się rozwiązaniom brytyjskim w tym zakresie.

Adamczyk poinformował, że rozpoczął pracę komitet sterujący do spraw projektu "Wspólnego Biletu". Wśród jego zadań jest przygotowanie założeń do projektu oraz uzgodnienie modelu współpracy w ramach grupy PKP oraz przewoźników regionalnych.

- Wspólny bilet na kolei jest dla nas priorytetem. Obecnie na rynku działa wielu przewoźników, każdy z nich ma swoje taryfy biletowe, ulgi i promocje, połączenie tego w jeden system jest bardzo skomplikowane. Dlatego na obecnym etapie trudno podać datę wprowadzenia tego rozwiązania - powiedział.

Dodał, że resort chce przyjrzeć się rozwiązaniom, jakie w tym zakresie wprowadziła Wielka Brytania. - Model brytyjski jest bardzo ciekawy, z informacji, które posiadamy wynika, że on dobrze funkcjonuje. Analizujemy również kwestie organizacyjne, w tym koncepcję podmiotu, który mógłby zarządzać wspólnym biletem - wskazał.

Podkreślił, że intencją resortu jest wykorzystanie w projekcie podejścia biznesowego, które umożliwi zaangażowanie wszystkich przewoźników.

- Jeśli nie będzie widoków na porozumienie między przewoźnikami to nie wykluczam, że będziemy musieli dokonać pogłębionej analizy możliwych rozwiązań legislacyjnych - powiedział.

Adamczyk zaznaczył, że resort będzie chciał skorzystać ze środków unijnych przy realizacji projektu wspólnego biletu. - Aby wspólny bilet mógł sprawnie funkcjonować potrzebna jest infrastruktura techniczna, technologie informatyczne, które są bardzo drogie. Liczę na to, że uda się wykorzystać środki unijne do sfinansowania tych rozwiązań - podkreślił.

Projekt wspólnego biletu ma umożliwić zakup jednego biletu na całą podróż koleją, bez względu na przewoźnika i kanał sprzedaży.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.

Osoby między 18 a 20 rokiem życia zadłużone na niemal 100 mln zł

Niemal 100 mln zł to łączna kwota długów ponad 31 tys. osób między 18 a 20 rokiem życia - wynika z danych BIG InfoMonitor. Niemal połowa tej kwoty to zobowiązania pozakredytowe, np. mandaty za jazdę na gapę, czy nieopłacone rachunki za telefon lub internet.

Chorzów: Częściowo przywrócono ruch samochodów pod estakadą

Częściowo przywrócono ruch samochodów pod zamkniętą estakadą - poinformował w środę Urząd Miejski w Chorzowie. To efekt zakończenia części robót naprawczych.