Kolej: PKP PLK otwierają rynek

fot: Maciej Dorosiński

Nowy wiceminister będzie odpowiadał za kolej i lotnictwo

fot: Maciej Dorosiński

Zarządca torów zaprasza do przetargów światowych dostawców systemów sterowania ruchem - informuje Puls Biznesu.

PKP Polskie Linie Kolejowe (PKP PLK) zamierzają zamontować nowoczesny system sterowania ruchem ERTMS-GSM-R. Zapewniają przy tym, że dopuszczą do przetargów wszystkich światowych dostawców systemu.

- Analizy wskazują, że każdy ze światowych graczy może dostarczyć naszej firmie rozwiązanie dobre technologicznie i bezpieczne - mówi Andrzej Filip Wojciechowski, prezes PKP PLK.

Mirosław Siemieniec, rzecznik prasowy spółki, zapewnia natomiast, że nie przyjęłaby oferty w przetargu na budowę infrastruktury systemu GSM-R, gdyby było jakiekolwiek zagrożenie i przeciwwskazanie techniczne do połączenia z już istniejącą.

Eksperci wskazują na jeszcze jeden poziom kontroli.

- W Europie wciąż występują problemy z wzajemnym komunikowaniem się systemów dostarczanych przez europejskie koncerny, dlatego też Europejska Agencja Kolejowa ma prawo opiniować specyfikacje przetargowe i jeśli będzie mieć zastrzeżenia dotyczące interoperacyjności, nie zgodzi się na kontrakt - uważa Jakub Majewski, prezes Fundacji ProKolej. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.