Kolej: pierwsza część remontu linii towarowej Tychy-Orzesze

fot: Maciej Dorosiński

Z linią nr 169 Tychy-Orzesze Jaśkowice połączona jest m.in. bocznica kopalni Bolesław Śmiały w Łaziskach Średnich

fot: Maciej Dorosiński

Do końca roku zarządca kolejowej infrastruktury, spółka PKP PLK, zamierza zakończyć remont pierwszej części towarowego szlaku kolejowego Tychy-Orzesze Jaśkowice. W przyszłym roku planowany jest remont pozostałej części tej linii.

Po zakończeniu oszacowanych w tym roku ok. 50 mln zł prac prac ciężkie składy towarowe obsługujące kopalnie, hutę i elektrownię będą mogły pojechać płynniej i szybciej; remont przewiduje bowiem m.in. podniesienie dopuszczalnej prędkości z 50 do 100 km/h. Prace pozwolą też na lepsze wykorzystanie trasy i mniejsze zużycie energii przez ciężkie pociągi na tym odcinku.

Jak przekazał w poniedziałek (17 sierpnia) rzecznik PLK Mirosław Siemieniec, chodzi o rewitalizację linii nr 169 Tychy-Orzesze Jaśkowice - ważną szczególnie dla transportu towarów z i do Rybnickiego Okręgu Węglowego.

Ta jednotorowa zelektryfikowana linia wiedzie od wykorzystywanego przez pociągi pasażerskie szlaku z Rybnika przez Mikołów do Katowic, odbijając w dzielnicy Orzesza Jaśkowicach w kierunku Tychów (łączy się tam z główną linią Katowice-Czechowice-Dziedzice). Połączone są z nią m.in. bocznice Huty Łaziska, Elektrowni Łaziska oraz kopalni Bolesław Śmiały (wszystkie w Łaziskach Górnych).

Rewitalizacja pierwszego odcinka linii - z Orzesza Jaśkowic do Łazisk Średnich - rozpoczęła się w czerwcu br. PLK wymienia tam 10 km torów i 13 rozjazdów, przebudowuje sieć trakcyjną, urządzenia sterowania ruchem kolejowym, a także remontuje 20 mostów i wiaduktów oraz 13 przejazdów kolejowo-drogowych. Te prace mają zakończyć się w grudniu br. W 2016 roku zarządca kolejowej infrastruktury planuje kontynuować prace na odcinku Łaziska Średnie - Tychy.

Rewitalizacja linii Tychy-Orzesze Jaśkowice wpisuje się w remonty sieci kolejowej na Śląsku, ważne m.in. z punktu widzenia przewoźników towarowych. Obecnie PLK prowadzą też m.in. uzgodniony z nimi, warty 100 mln zł program punktowych działań, dzięki którym jeszcze przed jesiennym szczytem przewozowym zwiększą się przepustowość i prędkość jazdy na kilku kluczowych odcinkach towarowych w woj. śląskim.

Obejmujący 20 zadań program koncentruje się m.in. na usprawnieniu ruchu towarowego wychodzącego z Gliwic - na północny zachód, w kierunku Kędzierzyna-Koźla oraz z Chorzowa - na północ, w kierunku Tarnowskich Gór. Jednym z jego efektów ma być przekierowanie większej niż dotąd liczby składów towarowych przejeżdżających obecnie przez stację Katowice na linię obwodową na południe od Katowic.

Wzrosnąć ma przepustowość stacji Rybnik, Kędzierzyn Koźle, Racibórz, Chałupki i Zebrzydowice, co wpłynie m.in. na towarowe połączenia międzynarodowe. Składy transportujące węgiel będą mogły wyruszać poza region szybciej i z większą częstotliwością. Usprawniona zostać ma również dystrybucja gotowych szyn produkowanych w hucie ArcelorMittal Poland w Dąbrowie Górniczej.

Program ten wspomina przyjęty 30 czerwca br. przez rząd w Katowicach dokument pod nazwą "Śląsk 2.0. Program wsparcia przemysłu Województwa Śląskiego i Małopolski Zachodniej". Napisano w nim, że chodzi o "dodatkowe inwestycje związane z punktowymi działaniami modernizacyjnymi, łagodzącymi utrudnienia związane z toczonymi na Śląsku pracami rozbudowy infrastruktury kolejowej".

Według Siemieńca "na Śląsku modernizacją objętych jest ok. 600 km torów", na co PLK już przeznaczyły ponad 2,5 mld zł.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.