Kolej: Dzięki kamerom o 70 proc. mniej dewastacji na dworcach

Pkp montuje kamery zyciegrajewa pl

fot: zyciegrajewa.pl

Kamery monitoringu za 2,5 mln zł montowane m.in. na dworcach kolejowych mają zmniejszyć ilość kradzieży mienia w PKP

fot: zyciegrajewa.pl

Przewody trakcyjne, węgiel z wagonów, zegary i grzejniki z dworców - łupem złodziei może paść na kolei niemalże wszystko. Spółki kolejowe co roku ponoszą z tego powodu milionowe straty. Próbują walczyć z plagą kradzieży m.in. przy pomocy systemu monitoringu.

O tym jak uciążliwe mogą być skutki kradzieży na kolei, co i raz przekonują się pasażerowie, np. pod koniec grudnia kradzież kilkuset metrów sieci trakcyjnej sparaliżowała ruch pociągów na trasie Warszawa-Radom.

Rzecznik zarządzającej infrastrukturą kolejową spółki PKP Polskie Linie Kolejowe powiedział, że na kolei co roku dochodzi do kilkuset takich kradzieży, a koszty naprawy, zatrzymania pociągów i zamontowania nowych przewodów można liczyć w milionach złotych.

Rzecznik wyjaśnił, że spółka rozsyła do punktów skupu złomu katalogi zawierające szczegółowe opisy przewodów używanych wyłącznie na kolei albo szyn, by właściciele mogli je rozpoznać. W takiej sytuacji mają obowiązek zawiadomienia policji.
- Chciałbym uczulić punkty skupu złomu, że jeżeli kupią skradzione przewody, to może to zostać uznane za paserstwo - powiedział.

Kłopoty ze złodziejami mają też zarządzający dworcami kolejowymi. Rzecznik PKP SA Michał Wrzosek powiedział, że łupem złodziei może paść \"dosłownie wszystko, o ile da się wynieść\" - grzejniki, ławki, kawałki tablic informacyjnych, kosze na śmieci, żarówki, drzwi i zegary itp.

Szacuje on, że rocznie takie kradzieże kosztują PKP SA ok. 3 mln zł. Żeby temu zapobiec PKP SA zainwestowało ostatnio w 2,5 mln zł w system kamer zainstalowany na 19 dworcach.

-Dzięki kamerom liczba dewastacji i drobnych wykroczeń na dworcach spada średnio o ok. 70 proc.\"- powiedział. Dodał, że wykorzystując obraz z kamer policja łapie sprawców w kilka dni.

Na razie system działa na ok. 40 dworcach w całej Polsce. Kolejarze planują montować kamery przy okazji remontów w kolejnych budynkach.
- Do 2012 r. kamery będą na kolejnych 30 dworcach - powiedział Wrzosek.

Złodzieje często kradną też węgiel, paliwa, kruszywa - czyli wszystko to, co transportują kolejowi przewoźnicy towarowi. PKP Cargo oszacowało, że w zeszłym roku miało miejsce 2116 przypadków kradzieży przesyłek z pociągów tej spółki, co spowodowało 7,19 mln zł strat. W porównaniu z 2008 r., kiedy kradzieże spowodowały 9,38 mln, to i tak mniej.

Spółka zauważa jednocześnie, że zmienia się obszar zainteresowań złodziei. Rzadziej kradną złom (co przedstawiciele przewoźnika tłumaczą spadającymi cenami w skupie), częściej za to przewożone przez pociągi przesyłki. Do 39 proc. kradzieży dochodzi na Śląsku, gdzie pociągów towarowych jest bardzo dużo, a ze względu na zły stan torów jeżdżą bardzo wolno.

Żeby zapobiec kradzieżom spółka na przykład drutuje drzwi węglarek albo kupuje wagony z mniejszą liczbą drzwi. PKP Cargo współpracuje też z policją i wzmacnia ochronę składów przez Straż Ochrony Kolei.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Mniej nowych zamówień i niższa produkcja

Wskaźnik PMI przemysłu w Polsce spadł w sierpniu do 48,3 pkt wobec 49 pkt w lipcu - poinformował S&P Global. Zdaniem ekspertów, tempo spadku produkcji i nowych zamówień przyspiesza.

Spółka pracująca dla górnictwa chce przedłużenia do 15 września terminu na złożenie ostatecznych propozycji układowych

PKP Cargo złożyło wniosek do sędziego-komisarza o przedłużenie terminu na złożenie ostatecznej wersji propozycji układowych do 15 września br. - podała spółka w poniedziałek w komunikacie. Propozycje te miały zostać złożone do 31 sierpnia br.

Inwestycje mocnym wsparciem gospodarki w II kwartale

Na wyraźne przyspieszenie inwestycji i poprawę w przemyśle oraz budownictwie - wskazali w poniedziałkowym komentarzu do danych GUS ekonomiści ING. Podtrzymali jednocześnie prognozę wzrostu PKB w 2026 r. na poziomie 3,4 proc.

Domański: Wszystkie motory gospodarki pracują

Wzrost polskiego PKB w II kwartale o 3,9 proc. był wyższy od wstępnych szacunków - podkreślił minister finansów Andrzej Domański, komentując dane GUS. Ocenił, że wszystkie motory polskiej gospodarki pracują.