Kolej: 120 km/h na trasie z Dąbrowy Górniczej do Zawiercia

fot: Wikipedia

Z okien pędzącego pociągu może pasażerowie nie zobaczą dąbrowskiego dworca

fot: Wikipedia

Już od pierwszego dnia obowiązywania nowego kolejowego rozkładu jazdy (czyli od 14 grudnia) pociągi między Dąbrową Górniczą Ząbkowicami i Zawierciem (Śląskie) pojadą z pierwotnie zaprojektowaną tam prędkością - do 120 km/h.

Chodzi o ważny odcinek obciążonej linii, którą kursują m.in. dalekobieżne pociągi z Katowic do Warszawy (za kilka dni do tzw. Centralnej Magistrali Kolejowej dojedzie nią np. Pendolino), a także pociągi regionalne z Gliwic i Katowic do Zawiercia oraz Częstochowy.

Jak poinformował w środę (10 grudnia) PAP Maciej Dutkiewicz z zespołu prasowego spółki PKP Polskie Linie Kolejowe, właśnie zakończyła się tam rewitalizacja torów używanych przez pociągi osobowe.

- Od 14 grudnia składy dalekobieżne rozpędzą się (...) do 120 km/h, a dalej od Zawiercia do Olszamowic (na Centralnej Magistrali Kolejowej - PAP) nawet do 200 km/h - wskazał Dutkiewicz.

Dzięki temu od 14 grudnia czas przejazdu pociągiem Pendolino z Katowic do Warszawy ma wynosić ok. 2 godz. 30 minut. W przyszłości - po dostosowaniu kolejnych odcinków CMK do prędkości 200 km/h - czas ten powinien jeszcze się skracać (ze względu m.in. na geometrię przebiegającego w gęstej zabudowie odcinka z Katowic do Dąbrowy Górniczej Ząbkowic prędkość maksymalna wynosi tam 90-100 km/h).

W ramach rewitalizacji odcinka z Ząbkowic do Zawiercia wykonawcy m.in. dotąd wymienili 84 km torów, zamontowali 160 nowych rozjazdów, rozwiesili 75 km sieci trakcyjnej i wyremontowali 35 mostów oraz wiaduktów. Przebudowano też 11 peronów i 6 przejazdów kolejowych.

Dalsze prace będą koncentrowały się tam na wymianie ostatnich 9 km równoległych do linii pasażerskiej torów używanych głównie przez pociągi towarowe. Dotychczasowa rewitalizacja wiązała się m.in. z utrudnieniami dla pasażerów regionalnych pociągów Kolei Śląskich, które na remontowanym odcinku musiały ustępować miejsca składom dalekobieżnym innych spółek.

Rewitalizacja odcinka Dąbrowa Górnicza Ząbkowice-Zawiercie to część dużego unijnego projektu rewitalizacji linii tworzących połączenie Zawiercie-Dąbrowa Górnicza Ząbkowice-Jaworzno Szczakowa. Zarządca kolejowej infrastruktury, spółka PKP PLK, przygotowała go w poprzednich latach m.in., aby zwiększyć słabe wcześniej wykorzystanie środków UE na kolei.

Prócz zwiększenia prędkości na ważnym dla ruchu pasażerskiego połączeniu z Dąbrowy Górniczej Ząbkowic do Zawiercia, kolejarzom zależało też na udrożnieniu odcinka z Ząbkowic do Jaworzna Szczakowej. Dla ruchu towarowego pełni on funkcję wschodniej obwodnicy kolejowej aglomeracji katowickiej, tymczasem wcześniej tory były tam w fatalnym stanie.

Rewitalizacja połączenia Ząbkowic i Szczakowej również prowadzi do przywrócenia maksymalnej prędkości pociągów pasażerskich do 120 km/h (pociągi osobowe nie jeździły tam m.in. ze względu na stan linii od 2009 r.), a także pociągów towarowych - do 80 km/h.

W sumie prace rewitalizacyjne w całym tym unijnym projekcie dotyczą 18 km linii nr 1, 16 km linii nr 133, 16 km linii nr 160 i 17 km linii nr 186. Zakończenie inwestycji przewidziano na wiosnę 2015 r. W poniedziałek Komisja Europejska poinformowała o zatwierdzeniu dla niej 71,8 mln euro dofinansowania (do całej wartości projektu 115,4 mln euro). PLK podaje szacunkowy łączny koszt 366 mln zł.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Prace naprawcze na estakadzie w Chorzowie do 4 czerwca

Na 4 czerwca br. planowane jest zakończenie robót naprawczych na chorzowskiej estakadzie, które mają umożliwić czasowe i ograniczenie wykorzystanie obiektu. Na kolejne dni zakładane są prace związane ze wznowieniem ruchu pojazdów, w tym komunikacji miejskiej pod obiektem.

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.