Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

25.76 PLN (-1.42%)

KGHM Polska Miedź S.A.

326.20 PLN (+1.27%)

ORLEN S.A.

145.48 PLN (+1.49%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.31 PLN (+0.19%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.30 PLN (-1.13%)

Enea S.A.

20.30 PLN (+0.50%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

21.20 PLN (-0.93%)

Złoto

4 539.65 USD (-0.12%)

Srebro

76.09 USD (-0.04%)

Ropa naftowa

105.54 USD (+0.22%)

Gaz ziemny

3.03 USD (-0.20%)

Miedź

6.32 USD (-0.20%)

Węgiel kamienny

121.95 USD (-2.17%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

25.76 PLN (-1.42%)

KGHM Polska Miedź S.A.

326.20 PLN (+1.27%)

ORLEN S.A.

145.48 PLN (+1.49%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.31 PLN (+0.19%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.30 PLN (-1.13%)

Enea S.A.

20.30 PLN (+0.50%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

21.20 PLN (-0.93%)

Złoto

4 539.65 USD (-0.12%)

Srebro

76.09 USD (-0.04%)

Ropa naftowa

105.54 USD (+0.22%)

Gaz ziemny

3.03 USD (-0.20%)

Miedź

6.32 USD (-0.20%)

Węgiel kamienny

121.95 USD (-2.17%)

Kolędnicy z certyfikatem, czyli nie jest łatwo zostać dziadem

fot: Kajetan Berezowski

Okres Bożego Narodzenia to raj dla różnej maści kolędników odwiedzających domostwa jak Beskid długi i szeroki

fot: Kajetan Berezowski

+10 Zobacz galerię

Galeria
(13 zdjęć)

Idą kolędnicy, sławią narodziny Jezusa, odpędzają złe moce, strzelają z biczów. Na próżno dziś wypatrywać ich w mieście, ale na wsiach, zwłaszcza w okolicy Zwardonia i Żywca, na Boże Narodzenie aż roi się od przebierańców.

Pachołek, Cygan, Żyd, ksiądz, diabły, śmierć, niedźwiedź, zbereźny fotograf, turoń z gwiazdą, a bywa, że i górnik znajdzie się w tym rozbawionym towarzystwie. Jak co roku w trzecią niedzielę adwentu kolędnicy spotkali się w chorzowskim skansenie.

- Trzeba was tu wszystkich obsypać owsem, plewami, powinszować, potańcować, pośpiewać, narobić dużo huku i hałasu, bo to złe moce z końcem roku łodganio. Przyjechali my, żeby dobrego ducha na nowy rok wam zaszczepić - tłumaczyli ze sceny członkowie grupy Jukace z Żywca. 

W barwnych, stożkowych maskach rzeczywiście narobili sporo hałasu. Jakby tego było mało, strzelali z batów przy dźwiękach dzwonków przytwierdzonych do pasów.

- Diabły, baba, śmierć, ksiądz, a ten w czerwonym to kasjer – wylicza postacie biorące udział w przedstawieniu Czarek, jeden z kolędników.

Zgodnie z ludową tradycją Jukace wychodzą w teren na Sylwestra. O piątej rano w Nowy Rok w swoich kolędniczych strojach uczestniczą we mszy „dziadowskiej”, jedynym w swym rodzaju nabożeństwie odprawianym w ich intencji w kościele parafialnym w Żywcu-Zabłociu. Potem salwą z batów oznajmiają nadejście Nowego Roku.

W Zwardoniu żywa jest wciąż tradycja strzelania z batów na wiwat.

- Do bata trza mieć rękę. Są dwa ich rodzaje, długie i krótkie. Na takim długim bacie to się można i rok uczyć bez żadnego pozytywnego skutku. Zawsze na Boże Narodzenie jest u nas we wsi konkurs strzelania. Miałem zamiar tym razem wystąpić, ale chyba zrezygnuję i jeszcze potrenuję – zwierza się Jasiu Pawełek, jeden z najmłodszych dziadów, czyli kolędników z okolic Zwardonia.

Ich barwne pióropusze, wymyślne maski, żwawe tańce i zaśpiewy przypominają bardziej zwyczaje amerykańskich Indian niż polskich kolędników.
Jedni wychodzą w teren jeszcze przed Wigilią, inni odwiedzają domostwa w Boże Narodzenie, jeszcze inni chodzą po kolędzie od św. Szczepana do Trzech Króli.

- Nie jest łatwo zostać dziadem. Trzeba uczyć się tańcować, śpiewać, składać życzenia i strzelać z bata tak jak Jasiu, albo dąć w róg, ile sił w płucach, jak jego dziadek Andrzej – tłumaczy Szymek z Zabłocia.

Bałamuty, bo o nich właśnie mowa – mają swojego komendanta. To Mariusz Bury, kolędnik z krwi i kości.

- Odwiedzamy domostwa zaraz po Bożym Narodzeniu, nie wcześniej. Przed nami kolędują Szlachcice, a po nas mali chłopcy z koronami – rozwiewa wątpliwości grupki ciekawskich.

Dziadowskie kolędowanie wpisane zostało niedawno na Listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego. Bałamuty mają w tym swoją zasługę. Zebrali teksty pieśni, opisami prezentowane obrzędy i wysłali to wszystko razem do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. 

- Urzędnicy się długo nie zastanawiali, ino przesłali certyfikat – wyjaśnia Bury.

Teraz kolędnicy ze Zwardonia szykują kolejny wniosek, o wpis na listę UNESCO.

Jak co roku Bałamuty pokazały w Skansenie jak się „goni dziada”, czyli zło. 

W sukurs odzianym w barwne stroje młodzieńcom przyszły konie i niedźwiedzie symbolizujące siłę i dostatek. Zwieńczeniem przedstawienia jest taniec koni i niedźwiedzi. Na rozkaz pachołków konie skaczą przez leżące Niedźwiedzie, tańczą, po czym same padają jak martwe. Po chwili ożywają i tańczą ze zdwojoną energią.

- W ludowej tradycji taniec ten symbolizuje walkę śmierci i odrodzenia, wiosny z zimą i dobra ze złem – tłumaczy Bury.

W zespole Bałamutów uczestniczą także Cygan i Żyd dla podkreślenia przekroju społeczeństwa, a także zbereźny fotograf, uosabiający zmieniającą się w szybkim tempie rzeczywistość. 

Kolędnicy z różnych zakątków naszego regionu zawsze różnili się przebraniem, rodzajem odgrywanych scen i akcesoriami. W grupach typowo kolędniczych na Śląsku występują zwykle: policjant, kominiarz, lekarz, górnik i niedźwiedź obtańcowujący panny. 

- Kolędnicy z reguły odgrywali jasełka, czyli przedstawienie o narodzeniu Chrystusa. Ci, którzy paradowali z gwiazdą, śpiewali bożonarodzeniowe pieśni, a tzw. herody odgrywały przedstawienie o Bożym Narodzeniu i królu Herodzie – przypomina Marek Szołtysek, znawca śląskich tradycji.

W galerii: Spotkanie kolędników w chorzowskim skansenie. (zdjęcia: Kajetan Berezowski - portal netTG.pl).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zawody wędkarskie. Brawa dla górników!

Zakończyły się dwudniowe 21. Mistrzostwa Polski Górników w Wędkarstwie Feederowym. Zorganizował je Związek Zawodowy Górników w Polsce. Świetnie poszło górnikom-wędkarzom z LW Bogdanka.

Książka na weekend: „Spotkajmy się, kiedy będzie ładna pogoda”

Zapewne koreańska literatura jest rzadkością wśród naszych czytelniczych wyborów. A szkoda. Bo warto „wziąć na warsztat” książkę, której akcja dzieje się w odległym kraju, zobaczyć, jak funkcjonuje tamtejsze społeczeństwo, co nas łączy, a co dzieli. Książka „Spotkajmy się, kiedy będzie ładna pogoda” jak na dłoni pokazuje relacje między Koreańczykami, przy okazji pochwalając proste rzeczy.

O dziedzictwie pogórniczym w otoczeniu fedrujących kopalń

Obrady ICMUM 2026 stanowiły znakomitą okazję do promocji naszych obiektów muzealnych związanych z górnictwem

Spojrzał górnikom w twarz. Może jesteś wśród nich?

Uznany śląski fotografik Jan Czypionka uwiecznił na zdjęciach wizerunki górników przy pracy. Mało kto trafia w te miejsca z obiektywem. Sesja pod ziemią, przy ostrym świetle lamp na górniczych kaskach, nie należy do łatwych zadań.