Kochamy węglowy biznes

fot: Jolanta Talarczyk/ARC

Przedmiotem zamówienia jest przygotowanie terenu budowy, zaprojektowanie, dostawy, montaż, rozruch, ruch próbny i przekazanie do eksploatacji bloku energetycznego wraz z instalacjami.

fot: Jolanta Talarczyk/ARC

Europejscy liderzy zielonej polityki są zaniepokojeni odbudową pozycji przemysłu węglowego i opartej na nim produkcji energii elektrycznej. O nostalgii za ofensywą odnawialnych źródeł energii, jaka panuje w tym środowisku informuje czołowy portal promujący czystą energię, jakim jest euronews.green.

Jak wynika z tej relacji są oni przekonani, że tak dotąd chwalone zielone cele, popierane i powszechnie akceptowane, stały się ofiarą kryzysu energetycznego. Tekst ten ilustrowany jest zdjęciem z dalekiej odległości elektrowni Turów z unoszącym się nad nią dymem i parą wodną przysłaniającą horyzont.

Portal przypomina, że jeszcze kilka miesięcy temu po kongresie klimatycznym w Glasgow COP 26, zapanowała zielona euforia, ponieważ postanowiono odesłać do historii paliwa kopalne. Deklarację zmierzająca do tego celu podpisały 23 państwa, w tym również Polska. Odpowiedzialność za odejście od tych celów portal ten zrzuca na zimę, kiedy po to, aby tylko utrzymać oświetlenie, świat spalił więcej węgla niż kiedykolwiek przedtem.

Drugim powodem tego odejścia ma być rosyjska agresja na Ukrainę w wyniku, której wyeliminowano z europejskiego rynku rosyjskie dostawy węgla, ropy naftowej i gazu ziemnego. Niemcy i Włochy zapowiedziały, że będą musiały reaktywować stare elektrownie węglowe, a gaz ziemny do krajów UE ma być sprowadzany z całego świata.

Międzynarodowa Agencja Energetyczna podała w niedawnym raporcie, że „Im szybciej decydenci UE będą odchodzić od dostaw rosyjskiego gazu tym większy będzie to miało wpływ na koszty gospodarcze i emisje w perspektywie krótkoterminowej”. Niezwykle oryginalnym okazał się pomysł Silvii Pastorelli, doradcy politycznego Centrali Greepeace w Brukseli, że agresję na Ukrainę wywołali lobbyści paliw kopalnych, po to aby spowodować jeszcze głębszy kryzys energetyczny, który zmusi wszystkich do korzystania z węgla i innych tego rodzaju paliw.

To oni według tej pani są ludźmi, którzy kierują pieniądze wspierające machinę wojenną Putina. Tego rodzaju głoszone publicznie poglądy mają coraz mniejsze zrozumienie opinii publicznej na świecie, który pragnie mieć tanią i dostępną energię już dzisiaj, a nie zielone obietnice w przyszłości.

Bardziej pragmatycznie na rolę węgla zapatrują się media USA. Agencja CBC informuje, że rosyjska inwazja na Ukrainę wpłynęła na wiele surowców, od ropy po pszenicę, ale efekt domina może być najbardziej znaczący dla przemysłu węglowego.

Rosnące na całym świecie obawy dotyczące cen i bezpieczeństwa energetycznego mogą zapewnić nowe życie dla najmniej lubianego paliwa kopalnego. Na razie węgla nie ma i długo jeszcze na rynku będzie go brakowało, bo niedoinwestowana branża nie może podołać zapotrzebowaniu. Powoduje to, ze górnictwo węglowe osiąga niebotyczne zyski.

Na corocznej konferencji energetycznej CERAWeek w Houston w Teksasie jeden z dyrektorów powiedział, że górnictwo węglowe to ogromny biznes generujący gotówkę i dodał do tego: „Kochamy węglowy biznes”.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

20. Marsz Autonomii z poparciem dla języka śląskiego

W sobotę, 11 lipca, jubileuszowy Marsz Autonomii przejdzie ulicami Katowic.

Ta kopalnia zwiększy dostawy węgla dla ORLENU

LW Bogdanka podpisała aneks do umowy na sprzedaż węgla ze spółką ORLEN Termika. Kontrakt ten obowiązuje od 2018 roku i dotyczy dostaw paliwa głównie do Elektrociepłowni Siekierki w Warszawie

Inflacja na koniec roku wyniesie 2,9 procent? Tak przewiduje NBP

Według centralnej ścieżki projekcji, którą w piątek opublikował Narodowy Bank Polski, inflacja na koniec 2026 r. wyniesie 2,9 proc., na koniec 2027 r. 2,7 proc., a na koniec 2028 r. 2,2 proc. Jednocześnie wzrost PKB na koniec br. powinien wynieść 3,7 proc.

UOKiK zaskoczony stanowiskiem ministra finansów w sprawie kary dla Gazpromu. Czy Polska dostanie miliony?

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów jest zaskoczony stanowiskiem ministra finansów w sprawie egzekucji kary nałożonej na Gazprom i analizuje prawnie zaistniałą sytuację - poinformował PAP UOKiK. Szef MF twierdzi, że nie blokuje egzekucji należnych środków, a sprawa dotyczy wątpliwości formalnych.