Kobiety nadal kochają diamenty

1648448191 karowe

fot: lucaradiamond.com

Lucara Diamond Corp, jest jednym z najważniejszych światowych producentów wysokiej jakości diamentów typu IIA powyżej 10,8 karatów, które uzyskuje ze swojej kopalni Karowe w Botswanie

fot: lucaradiamond.com

Dlaczego nadal? Ponieważ nakręcony w 1927 r. amerykański niemy film „Kobiety kochają diamenty” okazał się klapą i to, jak na owe czasy, przyniósł bardzo wysoką stratę 30 milionów USD. Tytuł tego filmu przewrotnie do dzisiaj kojarzony jest ze stratami, jakie trzeba ponieść dla kobiet pożądających diamentów.

Od tego czasu minęło już prawie sto lat i okazało się, że udział kobiet w diamentowym biznesie przynosi całkiem odwrotne skutki finansowe, aniżeli związane z tym feralnym filmem. Współczesnym przykładem roli kobiet w wydobyciu atrakcyjnych diamentów jest zarząd kanadyjskiej firmy Lucara Diamond Corp., która ma koncesje na wydobycie diamentów na terenie Bostwany.

Firma ta jest jednym z najważniejszych światowych producentów wysokiej jakości diamentów typu IIA powyżej 10,8 karatów, które uzyskuje ze swojej kopalni Karowe w tym kraju. Lucara jest również właścicielem Clara Diamond Solutions, bezpiecznej, cyfrowej platformy sprzedaży, której zadaniem jest modernizacja istniejącego łańcucha dostaw diamentów i zapewnienie pochodzenia diamentów od kopalni do pierścionka.

Otóż w firmie tej za technologię pozyskiwania diamentów odpowiada jej prezes pani Eira Thomas, która jest geologiem z 25-letnim stażem. Jest ona weteranem w tej branży i była jednym z współzałożycieli Lucary w 2008 r. Dekadę później kierowała kopalnią Karowe.

Zarząd Lucary zwerbował ją do zastąpienia odchodzącego na emeryturę dyrektora generalnego Williama Lamba i przy okazji kupił tę kopalnię. W firmie tej trzech na sześciu zatrudnionych menadżerów oraz trzech dyrektorów z siedmioosobowego zarządu Lucary to kobiety.

Posiadane przez firmą złoże w formie komina kimberlitowego jest wielce obiecujące. Ocenia się, że jego zasoby do głębokości 750 m wynoszą ok. 9 mln karatów o wartości ok. 5,4 mld USD. Eksploatacja ma być prowadzona do 2040 r. systemem podziemnym z szybami zjazdowymi i wentylacyjnymi.

Uzyskane efekty finansowe przez załogę licząca 560 pracowników są imponujące. Przychody za miniony rok wyniosły 230 mln USD i wzrosły o 84 proc. w stosunku do poprzedniego roku. Średnia cena za sprzedany karat wzrosła do 603 USD. Jest o 80 proc. większa, aniżeli rok temu. Łącznie odzyskano 841 sztuk pojedynczych diamentów o masie ponad 10,8 karata, co stanowi 7,8 proc. wagowo wszystkich uzyskanych diamentów. Zysk netto za miniony rok wyniósł 23,8 mln USD, czyli średnio na zatrudnionego ok. 40 tys. USD.

Dla tak niewielkiej firmy górniczej osiągnięcia te godne są pozazdroszczenia. Canadian Mining Journal, który opisuje te wydarzenia, ubolewa jednocześnie nad generalnie niskim stopniem zatrudnienia kobiet w tamtejszym górnictwie. Jednocześnie jednak zauważa, że coraz częściej najwyższe funkcje w kanadyjskim górnictwie pełnią kobiety. Przykładem ich powodzenia w górnictwie ma być Lucara Diamond Corp, gdzie kobiety z wzajemnością kochają diamenty.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.