Knurów-Szczygłowice: wstrząs wstrzymał ruch ściany

fot: Maciej Dorosiński

Do zgonu doszło na powierzchni ruchu Knurów kopalni Knurów-Szczygłowice

fot: Maciej Dorosiński

Kopalnia Knurów-Szczygłowice Ruch Szczygłowice, należąca do Jastrzębskiej Spółki Węglowej, nie wydobędzie w pierwszym kwartale 63 tys. t węgla. Wszystko przez wstrząs wysokoenergetyczny - poinformowały portal netTG.pl. służby prasowe JSW. 

Do wstrząsu, którego energię oszacnowano na 2,8x10^5J (po weryfikacji przez Główny Instytut Górnictwa - 9,0Ex10^5J), doszło w sobotę, 19 stycznia, ok. 120 m przed frontem ściany XXIII w pokładzie 405/1 poniżej poziomu 850 m. W tym rejonie nastąpiło wypiętrzenie spągu wyrobiska, w wyniku czego wstrzymany został ruch ściany. 

Po zdarzeniu odbyło się posiedzenie zespołu opiniodawczego w sprawie tąpań, obudowy i kierowania stropem poszerzone o specjalistów z zakresu tąpań. Zespół dokonał aktualnej analizy górniczo-geologicznej w rejonie wstrząsu. Określono też dodatkowe wymogi związane z prowadzeniem ściany. Specjaliści zgodzili się na dalszą eksploatację ściany, podejmując jednocześnie decyzję o skróceniu jej wybiegu o 60 m. Mimo niekorzystnego zdarzenia planowany roczny wynik wydobycia w kopalni Knurów-Szczygłowice pozostaje bez zmian. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.