KNF proponuje wprowadzenie Emerytalnych Kont Oszczędnościowych

fot: Maciej Dorosiński

Resort skarbu, jak każdy uczestnik rynku, chce uzyskać jak najwięcej pieniędzy ze sprzedaży, dlatego czeka na lepsze czasy

fot: Maciej Dorosiński

Komisja Nadzoru Finansowego zaprezentowała w poniedziałek pomysł wprowadzenia Emerytalnych Kont Oszczędnościowych (EKO), przewidujący ulgi podatkowe dla osób oszczędzających na starość. Sceptycznie do pomysłu odnosi się Ministerstwo Finansów.

- Założenia do ustawy, które przekładają ten projekt na konkretne zapisy, prześlemy do ministerstwa pracy (...), to kwestia do dwóch tygodni - powiedział zastępca przewodniczącego KNF, prof. Lesław Gajek.

- To pomysł na to, jak stworzyć zachętę do oszczędzania na starość, która z punktu widzenia budżetu nie jest dotkliwa - dodał.

Zastępca szefa KNF zaprezentował w poniedziałek na konferencji pt. "Jak pobudzić oszczędzanie na emeryturę" koncepcję wprowadzenia Emerytalnych Kont Oszczędnościowych. W grę wchodziłyby dwa warianty. W pierwszym (2x50) oszczędzający wpłacałby w ramach składki podstawowej 50 zł miesięcznie oraz kolejne 50 zł (w ramach składki dodatkowej), które można by odliczyć od dochodu.

W wariancie 3x50 dodatkową składkę wnosiłby na zasadzie dobrowolności także pracodawca. Wpłatę taką mógłby zaliczyć do kosztów uzyskania przychodu i nie uwzględnić jej w podstawie wymiaru składek na ubezpieczenie społeczne. W obu wariantach wypłaty z EKO po ukończeniu 60. roku życia byłyby nieopodatkowane.

Składki zgromadzone na EKO podlegałyby waloryzacji. KNF obliczyła, że przy oszczędzaniu m.in. 150 zł miesięcznie przez 40 lat oraz waloryzacji 4 proc. wartość zgromadzonych środków wyniosłaby 548 tys. zł. W przypadku osoby o średnich zarobkach oznaczałoby to wzrost emerytury o 34,4 proc.

Zdaniem KNF, jeżeli do systemu przystąpiłoby w ciągu 10 lat 1 mln osób, to z tytułu odpisów podatkowych budżet straciłby łącznie ok. 1,7 mld zł, czyli 170 mln zł rocznie.

- To są drobne pieniądze z punktu widzenia budżetu. Ulga byłaby niewielkim uszczupleniem dla budżetu - powiedział Gajek. Wskazał, że zaletą takiego rozwiązania jest m.in. jego prostota. Ponadto miałoby ono korzystny wpływ na gospodarkę.

- Dzięki oszczędnościom zbiorowym zwiększa się możliwość wspierania wzrostu gospodarczego - wyjaśnił Gajek.

Według KNF obecnie brakuje skutecznych mechanizmów, które skłoniłyby Polaków do dobrowolnego oszczędzania w tzw. III filarze na dodatkową emeryturę (I filar to ZUS, II filar to OFE). Zgodnie z danymi KNF wartość aktywów zgromadzonych w Pracowniczych Programach Emerytalnych (PPE) na koniec 2011 r. wyniosła 6,6 mld zł, a w programach uczestniczyło 344,6 tys. osób, co oznacza, że na jedną osobę przypada nieco ponad 19 tys. zł oszczędności. Na Indywidualnych Kontach Emerytalnych zgromadzono 2,8 mld zł, a średnia wartość środków na rachunku wyniosła 3,4 tys. zł, zaś na Indywidualnych Kontach Zabezpieczenia Emerytalnego zgromadzono 5,5 mln zł (na koniec czerwca 2012 r.), a wpłaty dokonano na 12,2 tys. rachunków.

Wiceminister finansów Maciej Grabowski powiedział, że dyskutować o oszczędzaniu Polaków należy w szerszym kontekście, m.in. sytuacji sektora publicznego i presji na równoważenie finansów publicznych w Polsce.

- Program konwergencji, który realizujemy, jest uważnie obserwowany przez rynki finansowe - powiedział. Dodał, że rynek jest obecnie bardziej wrażliwy niż kiedyś na każdy sygnał, który wskazuje na rozluźnienie w sektorze finansów publicznych.

Zdaniem Grabowskiego pomysł KNF to próba wyłomu w systemie, bowiem ulga podatkowa przysługiwałaby zarówno "na wejściu", jak i "na wyjściu". Jego zdaniem należy też ostrożnie podchodzić do ocen funkcjonujących obecnie produktów zachęcających do oszczędzania na emeryturę.

- IKZE mają raptem rok (...). Czasami należy poczekać, żeby zobaczyć, czy coś zadziałało, szczególnie, jeżeli chodzi o długoterminowe narzędzia - powiedział.

Według wiceministra pracy Marka Buciora niskie oszczędności emerytalne Polaków każą zastanowić się, czy system emerytalny w ramach III filara dobrze funkcjonuje. Jego zdaniem powszechna jest opinia, że wyraźną zachętą do oszczędzania może stanowić właśnie ulga w PIT. Tymczasem w przypadku IKZE ulga dotyczy tylko kwot wpłacanych na konto, a środki wypłacane podlegają opodatkowaniu. W efekcie nie wiadomo, w jakiej wysokości trzeba będzie w przyszłości zapłacić podatek - nie ma gwarancji, że nie będzie to stawka wyższa niż obecnie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Pod tym względem Polska wypada lepiej niż Czechy, Węgry i Niemcy

Polska ma niski wskaźnik inwestycji brutto do PKB, ale pod względem inwestycji netto wypada bardzo dobrze - ocenił BNP Paribas. Z jego analizy wynika, że po uwzględnieniu amortyzacji Polska wypada lepiej niż inne państwa regionu, np. Czechy, Węgry i Niemcy.

Katowice Airport i Politechnika Krakowska łączą siły. W Pyrzowicach przetestują technologie LiDAR

Politechnika Krakowska rozpoczyna współpracę naukową i dydaktyczną z Międzynarodowym Portem Lotniczym Katowice. Partnerstwo ma wesprzeć rozwój, bezpieczeństwo i niezawodność infrastruktury lotniska w Pyrzowicach. Studenci uczelni zyskają natomiast możliwość odbywania praktyk i staży w jednym z najważniejszych portów lotniczych w Polsce.

Spółdzielnia energetyczna Węglokoksu stawia na rozwój

Spółdzielnia Energetyczna Węglokoks Energia SE 1 wkracza w kolejny etap rozwoju, konsekwentnie zwiększając skalę wykorzystania odnawialnych źródeł energii oraz rozszerzając grono odbiorców korzystających z zielonej energii produkowanej lokalnie.

Sklep PGG z nową funkcją. Odstąpienie od umowy online bez dodatkowych formalności

Polska Grupa Górnicza wprowadziła nowe rozwiązanie w swoim sklepie internetowym. Klienci mogą teraz odstąpić od umowy bezpośrednio z poziomu Profilu Klienta, bez konieczności wypełniania dodatkowych formularzy i wysyłania pism.