Kluczowe było dla nich wynegocjowanie podwyżki procentowej wyższej niż zakładana inflacja na przyszły rok

fot: Jarosław Galusek/ARC

Zabytkowa Kopalnia Węgla Kamiennego Guido w Zabrzu to prawdziwa perła w koronie zabytków industrialnych Europy. Turysta może tam z bliska obserwować pracę m.in. kombajnu chodnikowego

fot: Jarosław Galusek/ARC

Zarząd czeskiej spółki węglowej OKD i przedstawiciele związków zawodowych działających w górnictwie węgla kamiennego doszli do porozumienia w sprawie zmiany układu zbiorowego pracy. Górnicze pensje wzrosną powyżej inflacji.

Z danych opublikowanych na początku grudnia wynika, że inflacja w Czechach wyniosła w listopadzie 16,2 proc. Średnioroczny wskaźnik oscylować będzie najprawdopodobniej w okolicach 15 proc. i o tyle wrosną górnicze pobory.

„Zmiany wejdą w życie 1 stycznia 2023 r. To zapewnienie, że płace realne pracowników nie spadną w 2023 r.” – czytamy w komunikacie zarządu OKD

- Kluczowe było dla nas wynegocjowanie podwyżki procentowej wyższej niż zakładana inflacja na przyszły rok, tak aby w przyszłym roku nie doszło do spadku płac realnych pracowników” – dodał Jiří Waloszek, przewodniczący związku zawodowego OKD.

Od nowego roku pracownicy otrzymają maksymalnie o 22 koron na godzinę, co w przeliczeniu na miesiąc daje prawie 3900 koron podwyżki czyli ok. 750 zł. Podwyższeniu ulegnie również dodatek za pracę w godzinach popołudniowych i na zmianach nocnych, a także w systemie czterozmianowym.

- Ponadto składka pracodawcy na dodatkowe ubezpieczenie emerytalne zostaje podwyższona o 200 CZK miesięcznie, czyli z obecnych 800 koron do 1000 koron. Zwiększamy również o 800 koron rocznie fundusze dla pracowników na zakup zajęć sportowych, medycznych, rekreacyjnych i kulturalnych – sprecyzował dyrektor wykonawczy OKD Radim Tabášek.

Kierownictwo OKD i przedstawiciele związków zawodowych spotkali się w sumie pięć razy, aby dojść do porozumienia w sprawie podwyżek płac i premii na 2023 r.

Podwyżki będą usieli musieli także wypłacić firmy obce, które zatrudniają pracowników głównie z Polski. Nie wiadomo jeszcze na jakim poziomie ostatecznie się ukształtują. Sprawdziliśmy za to najnowsze oferty zatrudnienia, którymi dysponuje Powiatowy Urząd Pracy w Karwinie. Przyjęty do pracy górnik z kwalifikacjami na stanowiskach związanych z pracą na przygotówkach, przy wydobyciu, sterowaniu kombajnem, może liczyć na pensję w wysokości 49600–57800 koron. Przeciętnie to ponad 10 tys. zł. Firmy okołogórnicze oferują już niższe zarobki, do ok. 30000 koron, czyli niecałe 6 tys. zł.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W tej katastrofie oficjalnie zginęło 24 górników, ale ofiar mogło być znacznie więcej

Dwadzieścia cztery osoby – to oficjalna liczba ofiar katastrofy, do której doszło 18 lipca 1956 roku w kopalni Boże Dary w katowickich Murckach. Nieoficjalnie mówi się, że ofiar – wybuchu gazów pożarowych i pyłu węglowego może być więcej. W kopalni  pracowali więźniowie polityczni pozbawieni praw publicznych. Ich życia nie wliczano do oficjalnych statystyk.

Kopalnia ludzi z charakterem. Fedrowali w trudnych warunkach, triumfowali w sporcie

Bielszowicka kopalnia przez ponad sto lat była jednym z symboli przemysłowej historii miasta. W czerwcu dokonała swego żywota. Przez dwie dekady towarzyszyliśmy bielszowickim górnikom w ich codziennej pracy. Relacjonowaliśmy sukcesy i porażki. Opisywaliśmy pasje. Dziś wracamy wspomnieniami do tamtych dni.

Biznes w dzielnicy, gdzie właśnie zamknięto kopalnię? W Bielszowicach przekonują, że to ma sens

Likwidacja kopalni wywołała u wielu mieszkańców Bielszowic lęk przed stagnacją i zamieraniem dawnego życia dzielnicy. Szansę w nowej rzeczywistości dostrzegli jednak twórcy kawiarni „U Sąsiadów”.

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne - poinformował w raporcie Urząd Regulacji Energetyki.