Kłopoty podczas rozruchu struga wBogdance\"

Bogdanka

fot: bogdanka.lublin.pl

Prawdopodobnie już w listopadzie br. będzie gotów prospekt emisyjny Bogdanki

fot: bogdanka.lublin.pl

Zaraz po rozpoczęciu rozruchu kompleksu strugowego w kopalni "Bogdanka" wystąpiły kłopoty. Niewłaściwie zadziałało oprogramowanie kombajnu, ale kłopoty nie są poważne i nie wypłyną na wydobycie węgla w kopalni a producent - firma Bucyrus - naprawi usterkę bezpłatnie w ramach trzymiesięcznego wdrożenia maszyny do pracy - podał w piątek rano portal rp.pl.

 

Przypomnijmy, że w środę informowaliśmy w nettg.pl o rozruchu struga wartego prawie 40 mln euro, który ma służyć do wydajnej eksploatacji cienkich pokładłów węgla o wysokości ok. 1,5 m.

Czytaj więcej:

Ściana strugowa w „Bogdance” w fazie rozruchu

Nowy kombajn w „Bogdance”

 

Tomasz Zięba, rzecznik "Bogdanki", nie skomentował informacji o awarii, podkreślił tylko, że nowa maszyna znajduje się w fazie testowej rozruchu.

Strug w "Bogdance" jest całkowicie zautomatyzowany i sterowany zdalnie. Jest drugim działającym w Polsce (pierwszy, po przerwie od lat 90. takiej eksploatacji uruchomiła w zeszłym roku kopalnia "Zofiówka" Jastrzębskiej Spółki Węglowej).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.