Klinkier z kopalnianych hałd

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Hałda Szarlota w Rydułtowach - zdjęcie ilustracyjne

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Innowacyjny projekt spółki Haldex zakłada, że zalegający na hałdach materiał może stać się cennym surowcem do produkcji cementu i betonu, co doskonale wpisuje się w założenia Gospodarki Obiegu Zamkniętego.

Firma Haldex S.A. od lat specjalizuje się w zagospodarowaniu odpadów pogórniczych. Dotychczasowa działalność opierała się na odzyskiwaniu resztek węgla z łupka przywęglowego, a następnie przerabianiu odwęglonej skały na kruszywa budowlane. Nowy strategiczny projekt znacząco rozszerza ten zakres, celując w najbardziej wymagający sektor – budownictwo cementowe i betonowe.

Potencjał tego przedsięwzięcia zyskał formalne potwierdzenie w lipcu br., kiedy to Haldex, Polska Grupa Górnicza, Holding KW oraz Sieć Badawcza Łukasiewicz – Instytut Ceramiki i Materiałów Budowlanych podpisały list intencyjny w sprawie efektywnego zagospodarowania łupka. Głównym celem porozumienia jest wykorzystanie surowca na potrzeby branży cementowo-betoniarskiej.

Jak podkreślał wówczas Maciej Harat, prezes zarządu spółki Holding KW, współpraca ta ma wymiar strategiczny w kontekście transformacji.

Nadrzędnym celem spółek wchodzących w skład Holding KW sp. z o.o. jest wykorzystanie ich potencjału technologicznego i kadrowego w innych obszarach, aniżeli eksploatacja i produkcja paliw kopalnych. Jednym z kluczowych wyzwań staje się zatem zagospodarowanie i przemysłowe wykorzystanie zasobów, które w przeszłości były traktowane jako odpad produkcji wydobywczej – wyjaśniał Maciej Harat.

Technologiczny skok: od odpadu do klinkieru

Dla górnictwa łupki przywęglowe oznaczają koszty logistyczne i konieczność przeznaczenia cennych terenów pod składowiska, co rodzi szereg zagrożeń środowiskowych. Projekt Haldexu zakłada kompleksową transformację tego uciążliwego materiału w komponent o wysokiej wartości dodanej.

Łukasz Tylnicki, dyrektor ds. badań i nowych projektów Haldex, w rozmowie z „Trybuną Górniczą” szczegółowo wyjaśnia cele technologiczne projektu.

– Przewiduje on przetwarzanie łupka przywęglowego w taki sposób, aby nabrał właściwości, które pozwolą na zastosowanie go do wytwarzania klinkieru, a w kolejnych podejściach także do wytwarzania cementu i betonu. Jest to materiał, który ma docelowo zastąpić częściowo tradycyjne surowce w produkcji tych podstawowych dla budownictwa spoiw – wyjaśnia Łukasz Tylnicki.

Ponadto, w ramach prac badawczych zorganizowanych wspólnie z Siecią Badawczą Łukasiewicz – Instytut Ceramiki i Materiałów Budowlanych w Krakowie, firma dąży do opracowania technologii pozyskiwania lekkich kruszyw w procesie obróbki cieplnej łupka. Lekkie kruszywa są kluczowe w nowoczesnym budownictwie, umożliwiając produkcję betonów o wysokich parametrach wytrzymałościowych przy jednoczesnym zmniejszeniu masy konstrukcji.

Pozytywne wyniki testów i długoterminowa wizja

Proces badawczo-rozwojowy, prowadzony w ścisłej współpracy z krakowskim ICiMB, już na wczesnym etapie przyniósł bardzo obiecujące rezultaty.

– Na bazie łupka przywęglowego zostały utworzone mieszanki do wytwarzania klinkieru. Zostały one poddane procesowi klinkieryzacji i okazało się, że otrzymaliśmy bardzo dobre wyniki, nawet lepsze niż przewidywaliśmy – mówi Łukasz Tylnicki.

Najważniejszy przełom ostatnich tygodni to przeprowadzenie prób półtechnicznych wypalania klinkieru w Instytucie. Badania te, prowadzone na większą skalę, potwierdziły wysoką jakość i pozytywne właściwości uzyskanego materiału.

Obecnie prace wciąż toczą się w laboratoriach. Kolejnym kluczowym krokiem będzie nie tylko finalizacja etapu badawczego, ale również pokazanie i wdrożenie tego materiału w branży cementowo-betoniarskiej, co warunkuje uzyskanie pełnej akceptacji rynkowej.

Wymiar środowiskowy i społeczny

Jak przyznaje Łukasz Tylnicki, korzyści z wdrożenia projektu w życie będą „wielowymiarowe”. Nadrzędny jest jego strategiczny wymiar środowiskowy i społeczny.

– Zamykamy cały obieg i nadajemy nowe życie odpadom, bo skała płonna jest właśnie odpadem, który jest kierowany na hałdy. My ten odpad przetwarzamy – podkreśla Łukasz Tylnicki, akcentując rolę GOZ.

Najważniejszą korzyścią dla regionu będzie odzyskanie wielu hektarów cennych poprzemysłowych terenów. Wykorzystanie składowisk odpadów górniczych jako źródła surowca pozwoli na niwelowanie zagrożeń środowiskowych i uwolnienie cennej przestrzeni, która posłuży nowym celom społeczno-biznesowym. W Haldexie powstaną też nowe linie technologiczne i instalacje, co może się z kolei przełożyć na powstanie nowych miejsc pracy w regionie.

– Projekt Haldexu to nie tylko innowacja technologiczna, ale i realny krok ku zmianie postrzegania odpadów górniczych – ze źródła problemów w cenny, lokalny surowiec przyszłości – podsumowuje Łukasz Tylnicki.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.