Klimatyzacja będzie droższa

Firmy, instytucje i osoby prywatne korzystające z urządzeń klimatyzacyjnych będą musieli je regularnie serwisować i prowadzić dokumentację ekologiczną - ujawnia "Rzeczpospolita".

Tak wynika z wymogów, przygotowanych przez unijnych urzędników. Ich zdaniem ma to zapobiegać przedostawaniu się do atmosfery szkodliwych gazów, wskutek nieszczelności instalacji klimatyzacyjnych.

Prace konserwacyjne będą mogli przeprowadzać tylko certyfikowani serwisanci. Wg gazety, do wykonywania nowych zadań brakuje obecnie w Polsce ponad 12 tys. takich fachowców. To jeden z powodów, dla których te usługi nie będą tanie.

Dodatkowo potrzebnych będzie pięćdziesięciu nowych inspektorów ochrony środowiska, nadzorujących wypełnianie zmienionych przepisów. W zakres ich kompetencji wejdzie m.in. nakładanie kar, sięgających nawet 40 tys. zł.

Nowe przepisy mają zacząć obowiązywać w przyszłym roku - kończy "Rzeczpospolita".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Polska gospodarka rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej

Piątkowe dane o produkcji przemysłowej wpisują się w obraz "kuloodpornej gospodarki", która rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej - uważają analitycy PKO Banku Polskiego. Ich zdaniem dane sugerują, że konflikt na Bliskim Wschodzie nie wywołał istotnego spadku aktywności w sektorze.

Leszek Miętek powołany do rady nadzorczej spółki pracującej dla kopalń

Leszek Miętek został powołany do rady nadzorczej PKP Cargo, jako przedstawiciel pracowników - poinformowała spółka w piątek w komunikacie giełdowym. Miętek jest prezydentem Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce.

Walcownia Blach Batory inwestuje 70 mln złotych

Nakładem 70 mln złotych Walcownia Blach Batory planuje wejść w segment produkcji blach o podwyższonej twardości. Będą produkowane w nowej technologii pomijającej obróbkę cieplną, co znacznie zmniejszy energochłonność procesu, a w konsekwencji zwiększy marże zakładu.  Inwestycja potrwa do końca 2027 r. 

Na Wall Street przewaga spadków, Dow tuż przy poziomie 52 tys. pkt

Wtorkowa sesja na Wall Street zakończyła się przewagą spadków głównych indeksów, a inwestorzy przenosili się z sektora producentów układów scalonych do spółek cyklicznych w efekcie spadku cen ropy naftowej. Dow Jones w ciągu sesji po raz pierwszy w historii przekroczył na krótko poziom 52.000 punktów.