Klimat: ochrona środowiska zależy od dużych miast i regionów

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

- Nigdy już nie powinniśmy się wstydzić, ani zastanawiać, co jest dla nas cenne na Górnym Śląsku. To nasza przemysłowa historia - mówi Henryk Mercik

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Działania regionów i dużych miast mają kluczowe znaczenie dla problemów związanych z ochroną klimatu i szerzej środowiska - powiedział PAP członek zarządu województwa śląskiego Henryk Mercik. Wskazał na posiadane przez nie narzędzia, związane np. z planowaniem przestrzennym.

W tym kontekście Mercik zaapelował, aby wymiar regionalny i lokalny działań w tym zakresie szczególnie wybrzmiał podczas przyszłorocznej 24. sesji Konferencji Stron Ramowej Konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu (COP24) w Katowicach.

W niedzielę (12 listopada) władze samorządowe z różnych części świata przyjęły podczas tegorocznego szczytu COP23 w Bonn deklarację w sprawie ambitniejszych działań na rzecz ograniczenia zmian klimatycznych. Oficjalna prezentacja dokumentu odbyła się na zorganizowanym w ramach COP23, m.in. przy udziale delegatów Komitetu Regionów UE, Szczycie Klimatycznym Przywódców Lokalnych i Regionalnych.

Mercik, który uczestniczył w tych obradach, w środowej rozmowie z PAP zaznaczył, że wywiódł z nich przekonanie o kluczowej roli właśnie regionalnych graczy wobec problemów związanych z zanieczyszczeniami powietrza czy - szerzej - środowiska.

- Nie ma działań, jeśli chodzi o klimat, na świecie bez graczy regionalnych. Same rządy nie wystarczą, chociażby z tej przyczyny, że ogromny wpływ na środowisko ma dobre, właściwe planowanie przestrzenne. To duże miasta i regiony mają w ręku te narzędzia - ocenił samorządowiec.

Nawiązał przy tym do usłyszanej w Bonn wypowiedzi przedstawicielki władz stolicy Liberii Monrovii, która wpisała się w diagnozy powtarzane przez afrykańskich uczestników dyskusji, że ich podstawową bolączką związaną z zanieczyszczeniem środowiska jest niekontrolowane rozlewanie się tamtejszych miast.

- U nas jest trochę podobnie, bo na problem smogu wobec braku infrastruktury (cieplnej - PAP) czy nagromadzenia indywidualnych palenisk przekłada się właśnie brak dobrego planowania przestrzennego przez ostatnie 25 czy 30 lat - zaznaczył członek zarządu województwa śląskiego.

Zacytował także opinię założyciela organizacji R20 - Regions of Climate Action, b. gubernatora Kalifornii Arnolda Schwarzeneggera, który w Bonn przekonywał, że to właśnie "miasta i regiony mają ogromną moc, szczególnie jeśli współdziałają razem". Są bowiem "laboratoriami reform i motorami innowacji".

Zdaniem Mercika taki wymiar działań regionalnych i lokalnych powinien szczególnie wybrzmieć na przyszłorocznym COP24 w Katowicach. Według niego powinny one też wziąć pod uwagę głos chociażby małych państw wyspiarskich, dla których zmiany klimatyczne oznaczają wręcz zagrożenie egzystencji.

- To świadczy, jakimi jesteśmy egoistami, gdy mówimy o własnych koncepcjach dotyczących tylko i wyłącznie węgla. Jeżeli usłyszy się tych wszystkich ludzi ze świata, tym mocniej wybrzmiewa wypowiedź prezydenta Francji, że wobec porozumienia paryskiego nie ma planu B, ponieważ nie ma planety B - skonkludował Mercik.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.