Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 179.41 USD (+0.41%)

Srebro

85.75 USD (+0.43%)

Ropa naftowa

98.87 USD (+2.05%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.52%)

Miedź

5.89 USD (+0.02%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 179.41 USD (+0.41%)

Srebro

85.75 USD (+0.43%)

Ropa naftowa

98.87 USD (+2.05%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.52%)

Miedź

5.89 USD (+0.02%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Kino. Powstał film o jednym z 9 górników kopalni Wujek, którzy zginęli od kul zomowców

Stawisinski film kzm

fot: SRH GRYF

Kadr z filmu „Janek z kopalni Wujek – górnik z Koszalina”

fot: SRH GRYF

+4 Zobacz galerię

Galeria
(7 zdjęć)

Kinowa premiera filmu „Janek z kopalni Wujek – górnik z Koszalina” odbyła się 13 grudnia, w 41. rocznicę wprowadzenia w Polsce stanu wojennego. Bohaterem obrazu jest Jan Stawisiński, który został postrzelony przez zomowców 16 grudnia 1981 r., podczas pacyfikacji Wujka.

Stawisiński przyjechał na Śląsk z Koszalina. 25 września 1979 r. został zatrudniony w KWK Wujek, początkowo jako robotnik niewykwalifikowany, a od 1 sierpnia 1981 r. po skończeniu Technikum Górniczego dla Dorosłych zmienił stanowisko na młodszego górnika. Brał udział w strajku 16 grudnia 1981 r. W czasie pacyfikacji kopalni otrzymał postrzał w głowę. Został przewieziony do szpitala w Ochojcu, gdzie zmarł 25 stycznia 1982 r. Jego mama czuwała przy nim do końca. Miał tylko 21 lat.

- Premierze towarzyszyły duże emocje, przybyło na nią 350 widzów. Na początku była cisza, później oklaski. Ten moment nas zaskoczył, wzruszył. Opinie osób, które przeżyły stan wojenny, bliscy Janka powiedzieli, że oddaliśmy to, co powinno być oddane - emocje przeżycia, represje - mówi Marcin Maślanka, prezes Stowarzyszenia Rekonstrukcji Historycznej GRYF, reżyser i producent filmu „Janek z kopalni Wujek”.

- Zrobiliśmy takie tło historyczne, które nawet osobom mającym ogólną wiedzę o historii wytłumaczy co tam się stało i z jakiego powodu ci ludzie strajkowali, jak przebiegał strajk i co spotykało ich po zakończeniu strajku – tłumaczy Marcin Maślanka.

Film ukazuje życie Janka przed przyjazdem do Katowic do pracy w kopalni, wydarzenia z grudnia 1981 roku oraz już po jego śmierci - represje w stosunku do rodziny, próby upamiętnienia jego postaci.

Obraz był kręcony między innymi w łaźni łańcuszkowej KWK Wujek i kopalni Guido w Zabrzu.

– Zdjęcia w kopalni Wujek odbywały się w lipcu tego roku – byliśmy tam dwa dni. Te zdjęcia były związane ze strajkiem, z przyjęciem się do pracy Janka na kopalnię. Sceny podziemne kręciliśmy w kopalni Guido w Zabrzu. Rozmawialiśmy ze Stanisławem Płatkiem liderem strajku i Antonim Gierlotką, uczestnikiem strajku. Merytorycznej wiedzy udzielili nam też pracownicy Śląskiego Centrum Solidarności i Wolności. I tak naprawdę dzięki ich pomocy mieliśmy cały temat merytorycznie opracowany z pobytu Jana w Katowicach – opowiada reżyser.

- Musieliśmy pootwierać rany, które do końca się jeszcze nie zabliźniły. Osoby, z którymi rozmawialiśmy przeżyły to na własnej skórze, wzruszały się, a my razem z nimi. Przy montażu te emocje wychodziły, przeżywaliśmy te historie na nowo, to było trudne emocjonalnie. Zadawaliśmy pytania ze sfery bardzo delikatnej – opowiada Maślanka.

Film powstał w ciągu roku. – Pomysł powstał trzy lata temu i powoli się do niego przygotowywaliśmy, ale takie prace na serio rozpoczęły się w grudniu ubiegłego roku, kiedy powstał konspekt scenariusza i staraliśmy się o pierwsze środki finansowe. Zdjęcia ruszyły w marcu tego roku i skończyły się na początku grudnia. Chcieliśmy złapać różne pory roku, różne lokalizacje. Tempo było bardzo dynamiczne. Siedzieliśmy przy montażu po 20 godzin dziennie, montowaliśmy i cięliśmy. Niestety dużo musieliśmy wyciąć z tych bardzo ciekawych rozmów. Realia montażu są nieubłagalne – mówi reżyser filmu.

Planowany jest pokaz filmu w Katowicach w styczniu 2023 r. w Śląskim Centrum Solidarności i Wolności. Wcześniej zapraszamy na premierę internetową filmu „Janek z kopalnu Wujek – górnik z Koszalina”, która odbędzie się w niedzielę, 25 grudnia, o godzinie 20.30. Link do wydarzenia: https://www.facebook.com/events/695225818827261/

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.