Kino: barbórkowy pokaz odnowionej „Soli ziemi czarnej”

fot: Andrzej Bęben/ARC

Film "Sól ziemi czarnej" w reżyserii Kazimierza Kutza (na zdjęciu) to pierwsza część tzw. "Tryptyku Śląskiego", w którego skład wchodzą jeszcze "Perła w koronie" i "Paciorki jednego różańca"

fot: Andrzej Bęben/ARC

W poniedziałek, 27 listopada w katowickim kinoteatrze Rialto miała miejsce oficjalna repremiera filmu „Sól ziemi czarnej” w reżyserii Kazimierza Kutza. Był to pierwszy publiczny pokaz filmu po jego cyfrowym odnowieniu. Bilety na seans wyprzedały się w ekspresowym tempie, dlatego też organizatorzy zapraszają na drugi i ostatni w tym roku, barbórkowy pokaz tego filmu.

Odbędzie się on w kinoteatrze Rialto już poniedziałek, 4 grudnia, o godz. 18.15. Na seans obowiązywać będą bilety w cenie 12 zł – informuje Silesia Film.

Prace nad odnawianiem „Soli ziemi czarnej”rozpoczęły się w czerwcu, zakończyły zaś pod koniec września. Proces odnawiania „Perły w koronie” ma zakończyć się do końca tego roku.

Przypominamy, że Urząd Marszałkowski Województwa Śląskiego przeznaczył na odrestaurowanie dwóch filmów Kazimierza Kutza, „Soli ziemi czarnej”oraz „Perły w koronie” 200 tys. zł. Odnowienia kopii filmowych podjęło się Studio filmowe KADR, zaś całkowity budżet projektu zamknął się w kwocie 500 tys. zł. Reszta funduszy została pokryta z dotacji Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, środków Studia Filmowego KADR oraz Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.

Jakie zostały ślady po postindustrialnych zabytkach Bytomia?

Przełom XX i XXI wieku to ogromne zmiany w Bytomiu związane z transformacją gospodarczą. Wiele zakładów przemysłowych, jak: kopalnie, huty, elektrociepłownie oraz inne zakłady produkcyjne zostało zlikwidowanych. Część obiektów bezpowrotnie wyburzono, jednak spora część została zachowana,  jak: EC Szombierki, szyb Krystyna czy budynki po dawnych zakładach Orzeł Biały oraz kopalniach Rozbark i Bolko. 

Bytomskie perełki postindustrialu na znaczkach pocztowych

Elektrociepłownia Szombierki – jeden z najbardziej charakterystycznych zabytków przemysłowych Górnego Śląska oraz wizerunek najstarszej, nieprzerwanie czynnej bytomskiej kolei wąskotorowej, trafiły na znaczki i pocztówki. Można je już zakupić w sklepie internetowym Poczty Polskiej.