Kilof zamiast karabinu

Celoch KAJ

fot: Kajetan Berezowski

Edmund Celoch i Richard Henson pracują wspólnie nad scenariuszem filmu o żołnierzach-górnikach

fot: Kajetan Berezowski

W ciągu najbliższych miesięcy powstanie film dokumentalny o losach żołnierzy-górników, którzy w latach 1949–1959 zatrudnieni byli w ramach odbywania zasadniczej służby wojskowej w kopalniach węgla i uranu. Mają być w nim wykorzystane relacje świadków tamtych dni, zrzeszonych obecnie w Związku Represjonowanych Politycznie Żołnierzy-Górników.


W latach 1949–1959 do oddziałów roboczych wcielano poborowych uznanych za „element politycznie niepewny”. Najczęściej byli to synowie bogatszych rolników, dawnych posiadaczy ziemskich, przemysłowców oraz działaczy konspiracji. Mieli oni zapełnić lukę po deportowanych do ZSRR śląskich górnikach i zwolnionych z obozów pracy jeńcach niemieckich. W rekrutacji poborowych dowódcy wojskowych komend uzupełnień ściśle współpracowali z peerelowską bezpieką.


Jednostka 1635


Edmund Celoch, obecnie wiceprezes Zarządu Głównego Związku Represjonowanych Żołnierzy-Górników, trzydzieści miesięcy przepracował w kopalni Bierut w Jaworznie. Do górniczego batalionu wcielono go w 1950 roku.


– Wezwano mnie, żebym stawił się do poboru. Grałem wówczas w piłkę nożną i rozważano skierowanie mnie do wojskowego klubu sportowego w Krakowie. Ubek zasiadający w komisji miał jednak wobec mnie inny plan. Tydzień później na własnej skórze przekonałem się jaki – relacjonuje były żołnierz-górnik.


Syn przedwojennego kupca wciąż miał nadzieję, że zagra w żołnierskiej drużynie futbolowej. Tymczasem autobus wiozący poborowych w stronę Krakowa zmienił w pewnym momencie kurs na Jaworzno.


– Wysadzili nas niedaleko kopalni. Zrozumiałem wówczas, co się święci. Nie w takim wojsku chciałem służyć – ucina.


W jednostce nr 1635 skoszarowanych było 2500 żołnierzy-górników. Zakwaterowano ich w zniszczonych barakach po jeńcach niemieckich, a nawet w namiotach. Brakowało pościeli, bielizny osobistej i środków higieny.


– Kierowano nas w najbardziej niebezpieczne rejony, gdzie cywile zwyczajnie odmawiali pracy. Systematycznie przedłużano nam dniówki. Zdarzało się, że nawet do całej doby albo trzydziestu godzin. Jak trzeba było wykonać określone zadanie, to nie było żadnej dyskusji. W trakcie powrotu z jednej z takich szycht pojąłem, co to znaczy zasnąć, maszerując – opowiada Celoch.


Najpierw szychta, potem musztra


Po wykańczającej dniówce żołnierze-górnicy odbywali kilkugodzinne ćwiczenia wojskowe. W ten sposób uczono ich zasad socjalizmu i musztry wojskowej.


Ilu z nich poniosło śmierć w trakcie odbywania służby, tego nie sposób dziś policzyć. Wtedy statystyki nie informowały o liczbie wypadków, by przypadkiem nie rozdrażniać władzy. Na nic więc zdaje się wertowanie pożółkłych stron kopalnianych raportów sprzed lat w poszukiwaniu miarodajnych informacji. Ogólnie przyjętą praktyką było fałszowanie aktów zgonu. Jako przyczynę śmierci pracownika podawano zawał serca, zamiast np. pochwycenia przez taśmociąg. Z dużym prawdopodobieństwem można jednak przyjąć, że w kopalniach zginęło ponad 1000 żołnierzy, a kilkanaście tysięcy uległo ciężkim wypadkom.


Mimo twardych zasad odbywania służby wojskowej, w przykopalnianych barakach kwitło życie towarzyskie, sportowe i kulturalne. Przymusowi górnicy cieszyli się z każdej wolnej chwili.


– Uprawialiśmy sport, mieliśmy drużynę siatkówki i piłki nożnej. Podczas jednej z przepustek przywiozłem nawet z domu starą gitarę i założyliśmy z kolegami kwartet muzyczny – przyznaje ze łzą w oku żołnierz-górnik z jaworznickiego Bieruta.


Jego wspomnienia stanowić będą tło filmu dokumentalnego, którego realizacja potrwa przez kilka najbliższych miesięcy.


– Odwiedzimy osoby, które pamiętają tamte dni, udamy się do kopalń i miejsc związanych z ich przymusową pracą. Związek Represjonowanych Politycznie Żołnierzy-Górników wydatnie nam w tym pomoże – zapewnia Richard Henson, producent filmu.
 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

NBP na zakupach. Dokupił ok. 7,8 tony złota

Na koniec sierpnia NBP posiadał ponad 20,8 mln uncji, czyli prawie 648 ton złota o wartości przeszło 344,7 mld zł - podał w poniedziałek bank centralny. W sierpniu NBP dokupił prawie 7,8 tony złota.

Koniec ulgi mieszkaniowej? Rząd we wtorek zajmie się projektem ustawy, który ją ogranicza

Rząd we wtorek zajmie się projektem zmian w podatkach, którego celem jest m.in. ograniczenie ulgi mieszkaniowej. Projekt zakłada także wydłużenie do 3 lat okresu, w którym osoba fizyczna może sprzedać bez podatku rzecz, podarowaną jej przez przedsiębiorcę z najbliższej rodziny.

Gawkowski: Urządzenia w podmiotach wodno-kanalizacyjnych powinny być odłączone od internetu

Urządzenia OT, czyli wykorzystywane do sterowania procesami technologicznymi, powinny być odseparowane od internetu - wynika z poniedziałkowych rekomendacji dla sektora wodno-kanalizacyjnego, które wydał pełnomocnik rządu ds. cyberbezpieczeństwa Krzysztof Gawkowski.

Pierwszy etap Nowego Wełnowca z pozwoleniem na budowę

Nowy Wełnowiec wchodzi w fazę realizacji. Grupa Capital Park uzyskała prawomocne pozwolenie na budowę pierwszego etapu inwestycji w Katowicach, obejmującego trzy budynki z ponad 230 mieszkaniami i około 1000 mkw. powierzchni usługowej. Osiedle powstaje w miejscu, gdzie działała huta cynku. Inwestor rozpoczął już także proces wyboru generalnego wykonawcy.