Cele: światowe porozumienie, globalna redukcja CO2

fot: ARC

Zgodnie z propozycją UE zapewniłaby firmom 80 proc,. bezpłatnych uprawnień z góry, jeśli przedstawią plany inwestycyjne dotyczące dekarbonizacji.

fot: ARC

Większa redukcja emisji CO2 w ramach UE jest możliwa, pod warunkiem, że dojdzie do światowego porozumienia w sprawie ograniczenia emisji dwutlenku węgla - uważa wicepremier, minister gospodarki Waldemar Pawlak. I dodaje: ponieważ na razie nie rysuje się taka perspektywa, uważamy, że nie ma powodu podwyższać sztucznie ceny energii.

Polska zawetowała w piątek 9 marca propozycję Komisji Europejskiej, by ustalić mapę drogową redukcji CO2 do 2050 r. Komisja chciała, by w porównaniu z 1990 r. UE zredukowała emisję:
• o 40 proc. w 2030 r.,
• o 60 proc. w 2040 r. i
• o 80 proc. w 2050 r.

Minister środowiska Marcin Korolec uznał za przedwczesne przyjmowanie w UE wewnętrznych celów redukcji emisji gazów cieplarnianych po 2020 r. i zobowiązań w walce z ociepleniem klimatu.

- Stanowisko Polski dotyczące polityki klimatycznej opiera się na takim podejściu, że mówimy: "tak, ale...". Możliwe jest zwiększanie celów redukcji emisji, ale pod warunkiem, że dojdzie do porozumienia światowego. Ponieważ na razie nie rysuje się taka perspektywa, uważamy, że nie ma powodu podwyższać sztucznie ceny energii. Dlatego bardzo mocno z polskiej strony zwracamy uwagę na efektywność energetyczną jako źródło tworzenia oszczędności (...) A więc zmiana strategii europejskiej i przesunięcie akcentów na efektywność energetyczną, a nie politykę klimatyczną - powiedział Pawlak w środę 14 marca na konferencji prasowej.

Przypomnijmy, że już raz - w czerwcu 2011 r. - Polska zablokowała konkluzje rady UE w sprawie tzw. mapy drogowej, wyznaczającej cele redukcji CO2 do 2050 r., w obawie przed wzrostem celu redukcji na 2020 r. i dodatkowych obciążeń dla naszej gospodarki.

Polska obawia się zwiększania ambicji klimatycznych UE ze względu na koszty, jakie może ponosić jej oparta na węglu gospodarka.

Zdaniem ministra środowiska Marcina Korolca, UE nie powinna zobowiązywać się do określonego dalszego obniżania emisji CO2 po 2020 r. zanim nie zrobią tego inni światowi emitenci tacy jak Chiny, Stany Zjednoczone, Rosja, czy Japonia. Wbrew wyraźnemu sprzeciwowi tylko ze strony Polski, Korolec uważa, że "co najmniej państwa regionu popierają polskie stanowisko".

Duńska prezydencja poinformowała, że 26 krajów poparło jej propozycję kompromisu, a duńska komisarz ds. klimatu Connie Hedegaard zapowiedziała dalsze prace na rzecz tzw. kroków milowych, pomimo sprzeciwu Polski. "Będziemy robić swoje (...); jeden kraj nie może blokować 26 krajów" - mówiła, co zostało odebrane jako zapowiedź ominięcia Polski w klimatycznych decyzjach.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Katowice analizują skutki eksploatacji górniczej. PGG przedstawiła plany na 2027 rok

W Katowicach odbyło się 33. posiedzenie zespołu porozumiewawczego, który ocenia wpływ eksploatacji górniczej kopalń Polskiej Grupy Górniczej na powierzchnię terenu w granicach miasta. Omawiano skutki wydobycia prowadzonego w drugim i trzecim kwartale 2026 roku oraz prognozy dotyczące końcówki roku i pierwszych miesięcy 2027 roku.

Od 20 października nabór wniosków na dofinansowanie przydomowych magazynów energii

Miliard złotych zostanie przeznaczony na program dofinansowywania przydomowych magazynów energii - poinformowała w piątek minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska. Wnioski można składać od 20 października, a wsparcie maksymalnie wyniesie 19 tys.

Ocalić górnicze tradycje. Muzeum Górnictwa Węglowego rusza z nowym projektem

Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu rozpoczyna projekt „Wsparcie procesu transformacji poprzez zachowanie tożsamości regionu”. 

Co po węglu? Młodzi z regionów górniczych domagają się pracy i stabilności

Młodzi mieszkańcy Bełchatowa i Wielkopolski Wschodniej nie negują konieczności transformacji energetycznej, lecz oczekują konkretów: atrakcyjnych miejsc pracy, lepszej edukacji, transportu i wiarygodnej wizji rozwoju po węglu – wynika z najnowszego raportu Polskiej Zielonej Sieci.