Kierunki górnicze ciągle w modzie
Wyższe uczelnie kształcące w kierunkach górniczych przeżywają prawdziwe oblężenie. Kandydatów na studia jest ponad dwukrotnie więcej niż miejsc, które dla nich przygotowano.
Dla przykładu w Politechnice Śląskiej na studia stacjonarne zgłosiło się blisko sześciuset chętnych. Miejsc jest jednak zdecydowanie mniej, bo 350. W drugiej turze przyjęć miejsc dodatkowych nie będzie, chyba, że ktoś sam zrezygnuje z przyjęcia indeksu Politechniki Ślaskiej ponieważ dostał się równocześnie na inna uczelnię.
Studenci trzeciego semestru będą mogli od nowego roku akademickiego wybierać pośród jedenastu specjalizacji – np. geoturystykę, ekonomikę i organizację w górnictwie oraz maszyny i urządzenia budowlane i drogowe.
Z kolei w krakowskiej AGH magisterskie studia dzienne o kierunku geologia i górnictwo rozpocznie w październiku dwustu studentów.
-Dodatkowe 70 miejsc przygotowaliśmy w ośrodku zamiejscowym uczelni w Jastrzębiu Zdroju – informuje portal nettg.pl Krzysztof Broda, prodziekan ds. kształcenia stacjonarnego w Wydziale Górnictwa i Geoinżynierii AGH. O jedno miejsce na studiach stara się dwóch kandydatów. Drugi etap naboru rozpocznie się 23 lipca, ale i tu liczyć można tylko na miejsca zwolnione przez kandydatów, którzy sami zrezygnują z podjęcia studiów.
W Politechnice Wrocławskiej na studiach o specjalności górnictwo i geologia uczelnia przygotowała 120 miejsc. Uzyskanie indeksu w drugiej turze naboru, która rozpocznie się 29 lipca graniczy niemalże z cudem.
-Cieszymy się, że górnictwo podoba się młodym. W tej profesji upatrują swą przyszłość. Są przekonani, że zdobyta wiedzę dobrze sprzedawcą w kraju i za granicą. Wielu już teraz myśli o podjęciu pracy, nawet w Australii i Ameryce Południowej – podsumowuje prof. dr hab. inż. Marian Dolipski, dziekan Wydziału Górnictwa i Geologii,
Politechniki Śląskiej.