Pewien właściciel knajpy w prowincjonalnym miasteczku miał psa, który z gośćmi grywał w pokera. Stali bywalcy to wiedzieli i nie robiło to na nich żadnego wrażenia. Lecz pewnego razu knajpę odwiedzili jacyś przyjezdni. Na widok psa grającego w karty, wprost oszaleli ze zdumienia zachwytu.
- Niechże pan go pokaże światu! W takim Las Vegas on będzie sensacją! Pan zbije na nim majątek!!!
Wykrzykiwali tak jedno przez drugie. A właściciel psa tylko pokręcił głową, machnął ręką i powiedział:
- Eeee... Chyba nic z tego... On jest bardzo kiepskim graczem. Gdy tylko dostaje dobre karty, natychmiast zaczyna merdać ogonem...
Znamy najlepszych siatkarzy wśród górników
Mistrzostwa w Żorach po raz kolejny pokazały, że sport jest ważnym elementem integracji pracowników miedziowej spółki. Dla uczestników była to nie tylko okazja do sprawdzenia swoich umiejętności, ale również do wspólnego przeżywania emocji i budowania zespołowej atmosfery.