Kiedy skończy nam się węgiel?

fot: Krystian Krawczyk

Opodatkowanie akcyzą wyrobów węglowych, gazowych jak również energii elektrycznej wynika z wdrożenia unijnej dyrektywy Rady 2003/96/WE

fot: Krystian Krawczyk

- W naszym kraju pozycja węgla kamiennego wydaje się zagwarantowana na przynajmniej kilkadziesiąt lat. Węgiel kamienny będzie miał w dalszym ciągu szczególne znaczenie w kształtowaniu potencjału wytwórczego elektroenergetyki - czytamy w raporcie o zasobach węgla kamiennego, przygotowanym przez Instytut Gospodarki Surowcami Mineralnymi i Energią Polskiej Akademii Nauk.

Wobec pojawiających się głosów o tym, że polskie zasoby węgla w dramatycznym tempie kurczą się, portal górniczy nettg.pl postanowił sprawdzić, z jakimi dokładnie liczbami mamy do czynienia, jeśli chodzi o nasz potencjał zasobowy.

Dokładne dane na ten temat znalazły się w opublikowanym 1 listopada 2013 r. raporcie Państwowej Służby Geologicznej (działającej w ramach Państwowego Instytutu Geologicznego).

Czytamy w nim m.in., że wydobycie węgla kamiennego w Polsce prowadzone jest obecnie w Górnośląskim Zagłębiu Węglowym oraz Lubelskim Zagłębiu Węglowym.

Zasoby węgla na tych obszarach to odpowiednio: 36,606 mld t dla Zagłębia Górnośląskiego i 9,259 mld t w Zagłębiu Lubelskim.

Oprócz tego 360 mln t węgla znajduje się na obszarach Dolnośląskiego Zagłębia Węglowego, jednak tam wydobycie zakończyło się w 2000 r.

Jak liczby te mają się do zapotrzebowania na surowiec? - W 2012 r. zużycie węgla kamiennego w Polsce wyniosło 75,7 mln t i podobnie jak w latach poprzednich poziom zapotrzebowania przekraczał wielkość wydobycia surowca - czytamy w raporcie PSG. Zapotrzebowanie rekompensowane jest przez import, który w opisywanym okresie wyniósł 10,19 mln t.

Nadal nie stało się jasne, na ile czasu wystarczy nam węgla, zlokalizowanego w zasobach na terenie naszego kraju? Otóż, czas ten może wynieść tyle samo, a może nawet więcej niż upłynęło no dziś od momentu, gdy w Polsce, a dokładniej w Królestwie Polskim ruszyła pierwsza elektrownia miejska (Radom 1900 r. - red.). We wspomnianym raporcie PSG czytamy bowiem, że:

"Górnośląskie Zagłębie Węglowe z zasobami udokumentowanymi i potencjalnie możliwymi do wydobycia, mimo kilkuset lat eksploatacji, jest i będzie nadal najważniejszym źródłem pozyskania węgla kamiennego. Lubelskie Zagłębie Węglowe posiada duży potencjał zasobowy i w przyszłości można również w nim spodziewać się intensyfikacji wydobycia węgla. Zasoby przemysłowe złóż węgla kamiennego (dotyczące tylko czynnych kopalń), przy obecnym poziomie wydobycia, zapewnią wystarczalność na okres 40 lat, a przy wykorzystaniu zasobów ze złóż dotąd niezagospodarowanych wystarczalność wynieść może około 100 lat".

Więcej: Pełna treść raportu PSG (kliknij).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Co Polacy myślą o górnictwie? Są wyniki badania w sprawie surowców krytycznych

CBOS na zlecenie Państwowego Instytutu Geologicznego – Państwowego Instytutu Badawczego przeprowadził badanie, w którym pytano o społeczną akceptację dla wydobycia surowców krytycznych w Polsce. 

Maria Skłodowska-Curie znów opowiada o atomie. Ministerstwo Energii rusza z nową odsłoną kampanii „Czas zrozumieć Atom”

Ministerstwo Energii uruchomiło kolejną odsłonę ogólnopolskiej kampanii „Czas zrozumieć Atom”. Jej przewodniczką ponownie jest Maria Skłodowska-Curie, a trzy nowe spoty telewizyjne oraz działania edukacyjne mają przybliżać Polakom bezpieczeństwo energetyki jądrowej i jej znaczenie dla kraju.

Jubileusz Kolei Śląskich: 15 lat – inny świat

Kiedy 1 października 2011 roku pierwszy pociąg Kolei Śląskich wyjechał na tory, przewoźnik dysponował łącznie 11 składami i obsługiwał dwie linie – z Gliwic do Częstochowy oraz z Katowic w kierunku Wisły. Dziś pociągi Kolei Śląskich jeżdżą na 24 liniach. Półtorej dekady wystarczyło, by przewiozły 253 mln pasażerów, siedmiokrotność populacji Polski.

Czy bezpieczna transformacja górnictwa potrzebuje specustawy?

Można bardzo sprawnie zarządzać poszczególnymi spółkami, a jednocześnie nieefektywnie zarządzać całym procesem transformacji. Efektywność jednej kopalni i bezpieczeństwo energetyczne całego państwa to nie zawsze ten sam rachunek - podkreśla Marian Zmarzły, wiceminister energii.