Kiedy rozpoczęła się II wojna światowa?

fot: ARC

Wehrmacht przełamuje granicę z Polską - zdjęcie pozowane na użytek hitlerowskiej propagandy

fot: ARC

Nie jest tak, że to Kolumb odkrył Amerykę, i nie jest tak, że II wojna światowa rozpoczęła się 1 września. I choć było zupełnie inaczej, to obie daty - 12 października 1492 r. i 1 września 1939 r. - uznaje się niemal za aksjomatyczne.

Tymczasem to 3 września mija kolejna rocznica początku II wojny światowej!

Oczywiście zdecydowana większość Czytelników będzie wieszała psy zwolennikach takiego datowania światowego konfliktu, gdyż od początku, to jest od września 1939 r. głoszą wkoło, że strzały z pancernika Schleswig-Holstein, okrętu szkoleniowego Kriegsmarine, o 4.45 w kierunku Wojskowej Składnicy Tranzytowej w Wolnym Mieście, czyli Westerplate, były początkiem światowej wojny.

Należy rzec tak: dały początek II wojnie światowej, która rozpoczęła się 3 września. Zresztą z tym początkiem różnie jest. Po pierwsze: to nie Kriegsmarine rozpoczęła wojnę, ale Luftwaffe, bo jej samoloty zbombardowały kilka minut wcześniej Wieluń, i to nie symbolicznie, ale tak, że zniszczyły 3/4 zabudowy miasteczka. Aby jednak być dokładnym, to jeszcze wcześniej, bo o 4.15, bomby spadły na Kraków i Poznań, o czym o w kilkanaście minut później, ale przed strzałami z pancernika, zameldowali premierowi tamtejsi wojewodowie.

Można zgadywać, dlaczego rząd II RP kierowany we wrześniu 1939 r. przez Felicjana Sławoja Składkowskiego (rozwiązany 30 września), postanowił uznać, że agresja III Rzeszy na Polskę rozpoczęła się od uderzenia na Westerplatte.

Dlaczego? Może chodziło o to, że wcześniej zbombardowano obiekty cywilne i rząd, mając nadzieję, na przerwanie działań wojennych ze strony Niemiec, nie chciał z góry komplikować ewentualnych rokowań? Tak czy inaczej utrwaliło się, że to od ataku na Westerplatte wszystko zaczęło się. Dodajmy, że Hitler w okolicznościowym i krzykliwym (jak to miał w zwyczaju) przemówieniu do niemieckich parlamentarzystów w emocjach przesunął godzinę ataku na 5.45.

Ale wtedy lub nieco wcześniej rozpoczęła się wojna niemiecko-polska, a nie II światowa! Tak na marginesie: często u nas używa się określenia "kampania wrześniowa", nie mając świadomości, że jest to określenie wymyślone przez Ministerstwo Propagandy III Rzeszy, które miało ukryć przed światową opinią publiczną agresorski charakter wojny, a jednocześnie przedstawić ją jako zakończony zwycięstwem element strategii wielkiego wodza narodu niemieckiego Adolfa Hitlera. Ale do rzeczy...

3 września Francja i Wielka Brytania, związane z Polską sojuszami o wzajemnej pomocy na wypadek agresji ze strony III Rzeszy, wypowiedziały jej wojnę (po tym, jak Hitler odrzucił ich ofertę powrotu do stanu rzeczy sprzed ataku na Polskę). Warto pamiętać, że w owym czasie król Jerzy VI był władzcą nie tylko Wielkiej Brytanii, ale także głową państw wchodzących w skład Wspólnoty Brytyjskiej. I 3 września wraz z metropolią do wojny przystąpiły, zgodnie z prawem międzynarodowym, Indie, Australia i Nowa Zelandia. W ten sposób lokalny konflikt nabrał wymiaru światowego.

Powtórzmy: 1 września dał początek globalnemu konfliktowi, ale formalnie i faktycznie datuje się go od 3 września 1939 r. W powszechnej historii września 1939 ta niedokładność jest mniej bulwersująca od innych, bardziej szkodliwych dla niej mitów. Nadal pokutuje wiara w to, że nasza kawaleria szarżowała na czołgi z lancami i szablami, co jest chwytem propagandowym filmowców włoskich, a zostało podchwycone i spopularyzowane przez Andrzeja Wajdę w filmie "Lotna". Nadal ludzie wierzą, że armia niemiecka była w pełni zmotoryzowana, a nasza odwrotnie - pomykała konno. Wciąż uczą dzieci, że nie było szans, by wygrać tę wojnę, acz przy spełnieniu sojuszniczych zobowiązań szansa, by pokonać III Rzeszę, była większa od wygranej Niemców na dwóch frontach - z Polską i Francją oraz Wielką Brytanią. Albo wyjście rządu polskiego 17 września, które większość postrzega jako ucieczkę i pozostawienie armii i obywateli RP samym sobie, zapominając, że gdyby taki rząd wpadł w ręce (Armii Czerwonej), to zgodnie z prawem międzynarodowym każdy następny powstały na emigracji byłby nielegalny. I można mnożyć takie przykłady? Skąd więc te mity?

Pierwsze stworzyła opozycja antysanacyjna. A do tego, co wymyśliła, swoje dodali towarzysze z PPR. Przecież musiało być tak, że we wrześniowej wojnie sanacja popełniała wyłącznie błędy!

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Górnictwo to część historii tego miasta. Nowy mural powstał w Rydułtowach

Na budynku strzelnicy sportowej, czyli dawnej sztolni w Rydułtowach, powstał mural mówiący o górniczej historii miasta.

Zielone światło dla obwodnicy Blachowni i Herb. Nowa DK46 będzie miała 12,5 km

Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Katowicach wydał decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach (DŚU) dla obwodnicy Blachowni i Herb w ciągu drogi krajowej nr 46. To kluczowa zgoda, która otwiera drogę do przygotowania przetargu na realizację inwestycji z rządowego Programu budowy 100 obwodnic.