Kiedy (bezpiecznie) wejdziemy do strefy euro?

fot: Andrzej Bęben/ARC

Wahania naszej waluty były niewielkie, a złoty zachował przedział między 4,10 a 4,12 za euro

fot: Andrzej Bęben/ARC

Aby Polska mogła bezpiecznie wejść do strefy euro trzeba złagodzić obowiązujące kryterium kursowe - uważają niektórzy ekonomiści. Zdaniem resortu finansów zmiana taka nie będzie jednak możliwa bez ingerencji w Traktat o funkcjonowaniu UE.

ERM-II to tzw. przedsionek euro - dwuletni okres, podczas którego waluta pretendująca do euro musi być stabilna. Wahania jej kursu nie mogą przekraczać 15 proc. od ustalonej wartości referencyjnej.

Przed ryzykami związanymi z wprowadzeniem złotego do mechanizmu ERM-II ostrzegał ostatnio wielokrotnie prezes NBP Marek Belka. Jego zdaniem złotemu i polskiej gospodarce wiązanie złotego z euro na dwa lata nie jest potrzebne - mogłoby to grozić istotnym umocnieniem złotego. Byłoby to zabójcze dla konkurencyjności polskiej gospodarki opartej na niskich kosztach. Doświadczyła tego np. słowacka korona.

- Polska gospodarka ma przed sobą długą drogę, zanim stanie się idealnym członkiem unii walutowej - mówił w ubiegłym tygodniu w Londynie prezes NBP.

Główny ekonomista banku Societe Generale Jarosław Janecki przyznał, że Polska może mieć problem ze stabilizacją kursu w ERM II, a ryzyko to dotyczy zwłaszcza umocnienia naszej waluty.

- Wtedy tracimy jeden z podstawowych czynników konkurencyjnych - ocenił Janecki.

Jego zdaniem jest jednak pole do negocjacji w sprawie zasad ERM II. Janecki uważa, że można się zastanowić, czy przy ocenie stabilności kursu nie powinny być brane pod uwagę wahania wynikające z sytuacji rynkowych.

- Najprostszym rozwiązaniem, które można by było negocjować, to - przy założeniu, że spełnimy wszystkie kryteria przyjęcia euro - możliwość wykazania ex post, że nasz kurs walutowy przez określony czas był stabilny - powiedział Janecki. Dzięki temu Polska, nie ogłaszając wejścia do ERM-II mogłaby udowodnić, że spełniła kryterium kursowe.

Według Janeckiego najlepiej byłoby odrzucić kryterium stabilności walutowej, jednak wówczas Polska mogłaby być w strefie euro traktowana jako kraju drugiej kategorii.

- Rozmowa o kryterium kursowym jest konieczna. Nie możemy tego odkładać, bowiem proces negocjacyjny jest długi, wymaga zgody wszystkich krajów strefy euro i ECB. Odkładanie tego do roku np. 2018-2019 byłoby nieporozumieniem - ocenił ekonomista.

Także według głównego ekonomisty PKO BP Radosława Bodysa, obowiązek utrzymywania przez dwa lata kursu złotego w ERM-II to jedno z głównych ryzyk formalnych dla procesu przyjęcia euro przez Polskę. Zdaniem Bodysa wykładnia Traktatu o funkcjonowaniu UE, uchwały Rady Europejskiej ustanawiającej ERM-II oraz porozumienia EBC z bankami centralnymi państw spoza strefy euro w sprawie ERM-II, pozwalają zmienić wymogi tego mechanizmu.

Ekonomista uważa, że ewentualne złagodzenie kryterium kursowego, np. poprzez możliwość "post-datowanego" wejścia do ERM-II, mogłoby - przy korzystnym splocie zdarzeń - umożliwić Polsce spełnienie wszystkich kryteriów konwergencji już wiosną 2016 r. Bodys zauważył, że od połowy 2013 r. zmienność kursu złotego mieści się w wąskim przedziale dopuszczonym w ramach hipotetycznego ERM-II.

Inaczej na sprawę patrzy resort finansów.

- Zmiana kryteriów jest mało prawdopodobna, ponieważ w tym celu wymagana jest zmiana Traktatu o funkcjonowaniu UE, dla której barierę wydaje się stanowić zasada equal treatment (równego traktowania) - poinformowała rzeczniczka prasowa MF Wiesława Dróżdż. Dodała, że dlatego resort finansów nie chce się angażować w dyskusję na ten temat.

- Nie oznacza to jednak, że nie dostrzegamy ryzyk związanych z kursowym kryterium konwergencji. Wręcz odwrotnie, mając świadomość że ryzyka te mogą być poważne, elementowi temu od początku procesu przygotowań poświęcamy szczególną uwagę - zapewniła.

Wskazała, że aby zmniejszyć ryzyka związane z pobytem w ERM-II rząd zdecydował, że wejście do mechanizmu powinno nastąpić dopiero jeśli spełnione zostaną dwa wcześniejsze warunki. Pierwszy to stabilna perspektywa wypełnienia kryterium kursowego w horyzoncie dwóch lat oraz osiągnięcie porozumienia politycznego co do przeprowadzenia zmian legislacyjnych (w szczególności zmiana Konstytucji RP) niezbędnych do przyjęcia euro.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

WUG i JSW o bezpieczeństwie: kwalifikacje załóg, urlopy górnicze i stan wyrobisk

Prezes Wyższego Urzędu Górniczego Piotr Litwa spotkał się 11 września 2026 r. z przedstawicielami Jastrzębskiej Spółki Węglowej, by omówić bezpieczeństwo pracy w kontekście kwalifikacji załóg, odejść na urlopy górnicze oraz utrzymania obiektów i wyrobisk wentylacyjnych.

Centrum danych

PIE: Polska produkuje głównie podstawowe komponenty do centrów danych

Budowa centrum przetwarzania danych wymaga zakupu i instalacji kilkuset produktów, z których 655 określanych jest jako kluczowe, a ze wstępnej analizy wynika, że znaczna część komponentów będzie musiała być do Polski sprowadzana - uważają eksperci Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Zameczek Myśliwski w Promnicach wraca do życia. Otwarcie planowane na wiosnę 2027 r.

Zameczek Myśliwski w Promnicach, jeden z najcenniejszych zabytków Górnego Śląska, przechodzi ostatni etap gruntownej rewitalizacji. Całkowity koszt inwestycji może wynieść około 36 mln zł, a obiekt ma zostać udostępniony publiczności pod koniec pierwszego kwartału 2027 roku jako nowoczesna przestrzeń muzealno-edukacyjna.

Rozmowa netTG.pl - odcinek 57 - prof. Artur Dyczko | PIG-PIB. Czy miedź jest gwarantem naszego bezpieczeństwa?

Od centrów danych po nowoczesne systemy obronne – cały technologiczny ekosystem opiera się na tym samym fundamencie surowcowym. O roli miedzi dla bezpieczeństwa państwa mówi dr inż. Artur Dyczko, dyrektor Oddziału Górnośląskiego Państwowego Instytutu Geologicznego – Państwowego Instytutu Badawczego.