KHW: Załogi kopalń poinformowane o odwołaniach dwóch członków zarządu

Dziś do kopalń Katowickiego Holdingu Węglowego zostały rozesłane informacje dla załóg o odwołaniu 21 września przez ministra gospodarki, Waldemara Pawlaka dwóch członków zarządu spółki - prezesa Stanisława Gajosa i wiceprezesa Wojciecha Zasadniego. Pracownicy zostali też poinformowani, że do momentu powołania nowego prezesa prace zarządu KHW koordynuje wiceprezes Roman Łój.

,,Spółka funkcjonuje w sposób niezakłócony, realizowane są wszystkie zamierzenia związane z jej stanem bieżącym i przyszłością" - głosi dalej informacja dla załóg. Pismo zapowiada też, że postępowanie kwalifikacyjne, mające prowadzić do obsadzenia obu wakujących stanowisk, zostanie wszczęte w pierwszych dniach października.

- Jeżeli dyktowane przepisami procedury, związane z postępowaniem kwalifikacyjnym, będą przebiegały sprawnie, to prawdopodobnie w pierwszych dniach listopada poznamy osobę, która będzie prezesem KHW - powiedział nettg.pl Roman Łój, koordynujący pracę zarządu wiceprezes ds. handlowo-rynkowych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.