KHW SA złożył wnioski o dofinansowanie 7 projektów inwestycyjnych

Katowicki Holding Węglowy, jako pierwszy spośród górniczych firm, złożył w Ministerstwie Gospodarki wnioski o dofinansowanie z budżetu państwa 7 projektów rozwojowych w ramach inwestycji początkowych. Spółka zabiega o 200 mln złotych na ich realizację.

 

Najwięcej, czyli trzy projekty dotyczą budowy i rozbudowy poziomów wydobywczych oraz uruchomienia pola rezerwowego w kopalni ,,Mysłowice-Wesoła". Dwa dalsze są
związane z przygotowaniem i eksploatacją frontów w istniejących pokładach kopalni ,,Murcki-Staszic". Zbliżony wniosek dotyczy kopalni ,,Wujek". W kontekście przygotowań do utworzenia zintegrowanej megakopalni kluczowym projektem, o którego dofinansowanie wystąpiła firma, jest pogłębienie szybu ,,Bronisław".

- Inwestycje początkowe wpisują się w długofalowy program prowadzonych przez KHW strategicznych przedsięwzięć, które winny zapewnić spółce prowadzenie wydobycia przez kolejne kilkadziesiąt lat, między innymi dzięki dotarciu do nowych zasobów, ocenianych na 50 mln ton węgla -powiedział nettg.pl Wojciech Jaros, kierownik Działu Komunikacji Korporacyjnej w spółce.

- Dotacja na inwestycje początkowe pokryje jedynie część niezbędnych kosztów. W ciągu kilku najbliższych lat KHW zamierza zainwestować łącznie w utrzymanie i rozwój około 3 mld złotych - dodał Jaros.

 

Czytaj też: Kopalnie ruszyły po 400 mln zł z budżetu

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.