KHW: Rusza program dobrowolnych odejść pracowników powierzchni

Mroz GAL

fot: Jarosław Galusek

Waldemar Mróz nie wyklucza, że program dobrowolnych odejść może zostać rozciągnięty także na tych pracowników powierzchni, którzy nie posiadają jeszcze uprawnień do świadczeń przedemerytalnych

fot: Jarosław Galusek

Na jednorazową rekompensatę w granicach 50-99 tys. złotych mogą liczyć ci z pracowników powierzchni w zakładach Katowickiego Holdingu Węglowego, którzy byliby skłonni dobrowolnie zrezygnować z pracy. Wczoraj zarząd spółki powziął uchwałę, wprowadzającą w jej kopalniach Program Dobrowolnych Odejść.

 

Już od najbliższego wtorku zainteresowani pracownicy mogą w biurach służb załogi składać deklaracje gotowości skorzystania z zaproponowanego instrumentu.

 

Uchwała zarządu generalnie mówi o pracownikach powierzchni, choć oferta jest adresowana przede wszystkim do osób, zatrudnionych w szeroko pojmowanych pionach administracyjnych. W pierwszej kolejności beneficjentami programu mogłoby zostać 259 pracowników powierzchni, już posiadających uprawnienia do skorzystania ze świadczenia przedemerytalnego.

 

W rozmowach z tą grupą adresatów rekompensat, jakie w fazie przygotowywania programu prowadził z nimi we wszystkich kopalniach firmy dyrektor Zespołu Polityki Zatrudnieniowej i Przekształceń Własnościowych w KHW, Sławomir Mrówka, zainteresowanie proponowanym rozwiązaniem sygnalizował co drugi z nich.

 

Rozwiązanie stosunku pracy następowałoby na podstawie umowy za porozumieniem stron z przyczyn pracodawcy. Zróżnicowanie kwot indywidualnych rekompensat będzie uzależnione od ilości miesięcy, jakie pozostały jeszcze pracownikowi do nabycia praw do emerytury, choć ich wysokość będzie nie mniejsza niż 50 tys. złotych i nie większa niż 99 tys. złotych.

 

W tej kwocie byłaby zawartazwyczajowa odprawa, czyli równowartość trzymiesięcznej pensji, jaką pracodawca jest zobowiązany wypłacić pracownikowi w sytuacji, kiedy przyczyna zwolnienia leży po jego stronie. W grę wchodzą kwoty brutto, obłożone podatkiem dochodowym od osób fizycznych. Spółka jest zainteresowana jednorazową wypłatą całości rekompensaty, chociaż - gdyby pracownik chciał ją odebrać w 2-3 transzach - gotowa byłaby pójść mu na rękę.

 

- Instrument, jaki wprowadzamy, jest rozwiązaniem bardzo ludzkim. Nie wyrzucamy nikogo na bruk, na nikogo nie będzie wywierana presja, by wcześniej odszedł z pracy, natomiast zarząd spółki wprowadza osłonę, która zainteresowanym nią pracownikom pozwoli godnie doczekać emerytury. Jej przeciętna wysokość w Polsce wynosi nieco ponad 1600 złotych brutto. Z poprzedzających uchwalenie programu symulacji wynika, że połączenie odprawy ze świadczeniem przedemerytalnym, odpowiadałoby potencjalnej wysokości emerytury osoby, korzystającej z PDO. Przy tym ustawodawca dopuszcza możliwość zarobkowania przez pozostających na świadczeniu przedemerytalnym, choć reglamentuje je progami dochodowymi - wyjaśnia dyrektor Sławomir Mrówka.

 

Co oczywiste, powodzeniem programu jest również zainteresowana sama górnicza firma. - W strategii spółki przewidujemy istotny wzrost wydajności na jednegozatrudnionego. Stąd naturalne dążenie, by nie utrzymywać wśród pracowników powierzchni tzw. socjalnego zatrudnienia - uzasadnia interes firmy Waldemar Mróz, wiceprezes zarządu ds. pracy.

 

Mróz nie wyklucza, że program dobrowolnych odejść może zostać rozciągnięty także na tych pracowników powierzchni, którzy nie posiadają jeszcze uprawnień do świadczeń przedemerytalnych. Nie brak sygnałów, że i w tej grupie osób byliby zainteresowani wzięciem rekompensat. Ale jest to kwestia dalszej przyszłości.

 

- Zobaczymy jaki będzie oddźwięk pierwszej grupy adresatów programu i jakie doświadczenia przyniesie jego realizacja - mówi wiceprezes Mróz. Regulamin PDO oraz druki wniosków o jednorazowe rekompensaty będą od wtorku (18 maja) dostępne w biurach służb kadrowych wszystkich kopalń KHW. Tam też zainteresowani pracownicy uzyskają w dniach roboczych pełną informację o programie.
 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Czego boją się Polacy? Drożejącej żywności, wysokich rachunków za ogrzewanie i energię

Polacy najbardziej obawiają się wzrostu cen żywności i innych zakupów, a także wysokich opłat za ogrzewanie i energię - wynika z opublikowanego w sobotę sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.

Górniczy wagonik. Pomnik i wspomnienie, bo kopalnię zamknięto cztery lata temu

Jak wyglądała restrukturyzacja górnictwa w Zagłębiu Ruhry? Co dalej z kopalnią Czeczott? I jakie jest miejsce polskiego węgla w Europie? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 17 października 1996 roku.

Jaworzno: 7 miliardów na energetykę, 4,5 mld na fabrykę elektryków i koniec ery slajdów

Inwestycyjny zwrot w Jaworznie staje się faktem. Miasto, które trzy lata temu kojarzyło się z awariami bloku 910 MW, brakiem węgla i wstrzymaną budową szybu Grzegorz, dziś ma na stole projekty za kilkanaście miliardów złotych. O transformacji energetycznej, górniczej i motoryzacyjnej mówili zgodnie samorządowcy i władze województwa śląskiego.

Jak Czeladź dała drugie życie kopalni i buduje markę Zagłębia

Dziś widzimy efekty w postaci zrewitalizowanych obiektów, ale samorząd Czeladzi już na początku lat dwutysięcznych zakupił teren po kopalni Saturn. Była to decyzja świadoma - mówi Stefania Lazar, dyrektor Muzeum Saturn w Czeladzi.