KHW: Remonty sprzętu pod eksperckim nadzorem

Kopalnie Katowickiego Holdingu Węglowego rok w rok wydają na remonty sprzętu górniczego ponad sto milionów złotych. Zatem uważne pilnowanie, by, zlecane w trybie przetargów, naprawy dokładnie spełniały wymagania co do ich zakresu, jakości i ceny usługi, przynosi niebagatelne oszczędności.

Rocznie w skali Holdingu remontom i modernizacjom jest poddawanych kilkanaście tysięcy rozmaitych urządzeń i obiektów. Są wśród nich m. in. urządzenia elektryczne, przekładnie ścianowych i podścianowych przenośników zgrzebłowych oraz kruszarek, mechaniczne podzespoły kombajnów ścianowych i chodnikowych, mechaniczne i elektryczne zespoły lokomotyw dołowych, stojaki obudów zmechanizowanych, ale też instalacje infrastruktury dołowej i powierzchniowej. Przy tym, wyjąwszy służby utrzymania ruchu, w kopalniach – po przeprowadzonej przed kilku laty restrukturyzacji – nie ma już specjalistycznych warsztatów naprawczych ani rozbudowanych magazynów części zamiennych.

Specjalistyczne usługi

– Remonty większości maszyn i urządzeń są przeprowadzane przez specjalistyczne zakłady, dysponujące odpowiednimi warunkami techniczno-technologicznymi do ich wykonywania. Jest to zwłaszcza istotne przy – obwarowanych szczególnymi przepisami – naprawach maszyn i urządzeń budowy przeciwwybuchowej. Jest prawidłowością, że zajmują się nimi sami producenci, bądź firmy, posiadające odpowiednie certyfikaty – tłumaczy Mirosław Jerużalski, dyrektor Zespołu Energomechanicznego w KHW.

W 2006 r. – z myślą o racjonalizacji kosztów remontów – spółka zaangażowała, do nadzorowania zlecanych zewnętrznym wykonawcom napraw, firmę ekspercką. Pierwsza, pilotażowa faza objęła urządzenia elektryczne spełniające rygory przeciwwybuchowości, czyli m. in. transformatory, stacje prostownikowe i kompaktowe, wyłączniki stycznikowe, urządzenia łagodnego rozruchu i zespoły oświetleniowe. Rozpisany wtedy przez Holding przetarg na świadczenie tego rodzaju usług wygrała siemianowicka spółka Opa-Labor, specjalizująca się m. in. w nadzorze nad remontami i modernizacjami urządzeń stosowanych w górnictwie.

Dyrektor Mirosław Jerużalski tak obrazowo ilustruje sens ówczesnego odwołania się do pomocy rzeczoznawców przy diagnozowaniu zakresu remontów i tworzeniu szczegółowego wykazu koniecznych robót oraz ich kosztorysu:

– Wyobraźmy sobie właściciela domku jednorodzinnego, któremu z kranu ledwo-ledwo kapie woda. Przyjmijmy, że nie zna się na rzeczy i nie ma pojęcia, dlaczego tak się dzieje. Cóż więc robi? Ano wzywa fachowca, czyli, dajmy na to, kabaretowego pana Janeczka. Ten – zainteresowany jak największym zarobkiem – stwierdza, że trzeba będzie wymienić całą, doprowadzającą wodę, instalację. No, i dyktuje cenę, jeżącą temuż właścicielowi włos na głowie. Przyjmijmy jednak, że właściciel wpierw zasięgnie rady niezależnego speca, który po zbadaniu, dlaczego woda skąpo cieknie, ustali, że zatkał się jeden z zaworów. Z taką wiedzą właściciel domu nie da się już naciągać „panu Janeczkowi” na niepotrzebne przekopanie całej instalacji, lecz dokładnie sprecyzuje, aby wymienił to i to.

Udany pilotaż

Ten pierwszy, pilotażowy krok okazał się bardzo fortunny. Już samo zaangażowanie firmy eksperckiej do oceny zakresu remontów, powierzanych zewnętrznym zakładom usługowym, zaowocowało w 2007 r. oszczędnościami szacowanymi na około 700 tys. złotych. Następnym krokiem był więc kolejny przetarg i rozciągnięcie współpracy z rzeczoznawcami „Opa-Labor” na 2008 r., obejmujący już nie tylko nadzór nad remontami i modernizacjami i szacowanie uzasadnionych kosztów oraz demontaż.

– Rutynowy tok postępowania jest taki, że wykonawca remontu konkretnego zestawu urządzeń jest wyłaniany poprzez przetarg, przeprowadzany w postaci elektronicznej aukcji. Jednak zlecenie naprawy wymaga określenia ostatecznego zakresu remontu. Jego sprecyzowanie jest z kolei możliwe dopiero po demontażu urządzenia, bo tylko wtedy potencjalny wykonawca, ubiegający się w licytacji o zamówienie, ma możliwość zapoznania się z oczekiwaniami, jakim musi sprostać – wyjaśnia Jerużalski.

Od lipca ub. r. takie demontaże wymagających remontu maszyn i urządzeń, będących własnością kopalń Holdingu, przeprowadza się w jednym miejscu, czyli w hali kopalni „Wieczorek”.

– Przedtem zakres naprawy był ustalany na podstawie oględzin nierozebranych urządzeń na terenie każdej z kopalń. Zdarzało się, że po demontażu był on kwestionowany przez wykonawców zamówienia, argumentujących, że w rzeczywistości będzie musiał zostać rozszerzony. Powodowało to konieczność wyjazdów niezależnych rzeczoznawców oraz specjalistów zespołu energomechanicznego KHW do firm remontowych, by na miejscu weryfikować racje wykonawców usługi i ustalać ostateczny zakres koniecznych napraw. Skoncentrowanie demontażu, oceny stopnia zużycia oraz możliwego do zaaprobowania kosztu remontu w jednym miejscu eliminuje te niedogodności – informuje Jerużalski.

Od półtorej roku system remontów urządzeń górniczych w KHW jest więc objęty jednolitymi procedurami dotyczącymi demontażu i oceny zakresu. Po demontażu w jednym miejscu, firma ekspercka określa wymagany zakres napraw lub modernizacji. Wybrany w formie elektronicznej aukcji wykonawca – zawsze jest nim oferent, który zaproponował najkorzystniejszą cenę – odbiera z „Wieczorka” sprzęt własnym transportem i na swój koszt, po czym eksperci potwierdzają prawidłowość remontu. Rezultatem takiego podejścia jest racjonalizacja ponoszonych przez spółkę kosztów remontów. W ocenie dyrektora Mirosława Jerużalskiego, tylko w okresie rocznego stosowania trzech spójnych procedur, tzn. demontażu urządzeń, oceny zakresu remontu i przeprowadzanych aukcji elektronicznych, uzyskano w zakresie gospodarki remontowej ponad 10 mln złotych oszczędności w skali firmy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Motyka: System energetyczny przygotowany na upały

Polski system energetyczny jest przygotowany na prognozowane wysokie temperatury powietrza - zapewnił w poniedziałek minister energii Miłosz Motyka. Zwrócił uwagę, że podczas upałów spada wydajność paneli fotowoltaicznych.

Wyniki produkcji przemysłowej pozostaną solidne przez całe lato

Wyniki produkcji przemysłowej pozostaną solidne przez cały okres letni, choć eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie mogłaby przejściowo zakłócić rozwój przemysłu - wynika z poniedziałkowego komentarza Erste Bank Polska do danych o PMI.

Park z górniczym rodowodem czeka kompleksowa rewitalizacja

Park Miejski w Tarnowskich Górach czeka kompleksowa rewitalizacja warta 33 mln zł. Samorząd pozyskał na ten cel 31,5 mln zł dofinansowania z funduszy unijnych, a prace mają zakończyć się do grudnia 2028 r.

Licznik „Mikroretencji” w woj. śląskim kręci się coraz mocniej. Złożono już ponad tysiąc wniosków

Program „Mikroretencji” w województwie śląskim nabiera tempa. Od startu naboru 22 czerwca do 31 lipca mieszkańcy złożyli już 1122 wnioski na łączną kwotę 7 801 435 zł – informują w Wojewódzkim Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach