KHW: Przyszli inżynierowie zakończyli praktyki w kopalniach spółki
fot: Jerzy Chromik
Magdalena Cabaj, Lucjan Baran i Karol Kańczuga z AGH należą do tej grupy dwunastu uczestników praktyk, która będzie preferowana w ubieganiu się o stypendia fundowane
fot: Jerzy Chromik
Dziewięćdziesięciu trzech studentów drugiego i trzeciego roku kierunków górniczych krakowskiej Akademii Górniczo-Hutniczej i Politechniki Śląskiej w Gliwicach zakończyło dziś miesięczną praktykę zawodową w kopalniach Katowickiego Holdingu Węglowego. Wieńczące je spotkanie odbyło się w kopalni ,,Mysłowice-Wesoła".
Praktyka były twardą szkołą. W jej ramach - program został uzgodniony między kadrą naukową obu uczelni i przedsiębiorcą - studentom stworzono sposobność poznania całego ciągu technologicznego wydobycia z najważniejszymi jego ogniwami, w tym istotnymi dla profilaktyki górniczych zagrożeń. To pierwsze zderzenie wiedzy, nabywanej w uczelnianych salach wykładowych i pracowniach z realiami pracy pod ziemią, zakończył egzamin. Dwunastu studentów, którzy uzyskali najwyższe noty, a przy tym pochlebne oceny opiekunów praktyk, będzie miało pierwszeństwo w ubieganiu się o stypendia fundowane kopalń KHW. Wynosi ono 1 tys. złotych miesięcznie. Praktyka była płatną. Wszyscy studenci zarobili za ten miesiąc w granicach 1-1,5 tys. złotych. Nadto, o ile przyszli inżynierowie podejmą po uzyskaniu dyplomów pracy w kopalni, okres praktyki zostanie uwzględniony w ich stażu zawodowym.
- Kopalnia potrzebuje młodych, ambitnych, zdolnych inżynierów. Ta praca wymaga ludzi odważnych i doskonale wykształconych - do wyboru górniczej kariery przekonywał przyszłych kolegów gospodarz spotkania, dyrektor kopalni ,,Mysłowice-Wesoła", Józef Wojtynek. - Kopalnie naszej firmy potrzebują młodych inżynierów. Chciałbym, abyście po ukończeniu studiów przyszli do nas do pracy - zachęcał Waldemar Mróz, wiceprezes zarządu KHW ds. pracy. - Życia zawodowego uczymy się tam, gdzie się ono realizuje. Poznawaliście rzeczywistość prawdziwych kopalń. Wkalkulujcie wyniesioną z praktyki wiedzę w swoje plany życiowe i rozwój kariery - mówił prof. Piotr Czaja, dziekan Wydziału Górnictwa i Geoinżynierii AGH. Eugeniusz Małobęcki, dyrektor Zespołu BHP i Szkolenia w KHW żartobliwie przekonywał studentów, żeby nawet odciski na dłoniach od kilofa i łopaty traktowali jako postać inwestycji.
- Nasza firma traktuje praktyki jako inwestycję w przyszłą kadrę. Wy potraktujcie ją jako inwestycję w waszą zawodową karierę - zachęcał Małobęcki. Oprócz egzaminu wśród 77 studentów i 16 studentek została również rozpisana ankieta, w której oceniali organizację praktyk i wystawiali opinie swoim opiekunom. W ankietach było trochę grymaszenia na wstawanie o czwartej rano, na machanie łopatą i kilofem, na wspólną z innymi pracownikami łaźnię, niemniej generalna ocena była zdumiewająco pozytywna. Oto kilka z takich opinii. Interesujące zapoznanie się z przyszłym zawodem. Instruktor wszystko wyjaśnił, miał odpowiednie podejście do studentów. Proponowałbym przenoszenie praktykantów po możliwie największej liczbie oddziałów. Nauczyłem się słuchać poleceń. Uświadomiłem sobie, jak ciężka jest to praca.
W galerii: Podsumowanie praktyk w kopalni ,,Mysłowice-Wesoła" (zdjęcia Jerzy Chromik - nettg.pl)