KHW Przesłuchania kandydatów do zarządu spółki VII kadencji

W czwartek i piątek Rada Nadzorcza Katowickiego Holdingu Węglowego przeprowadzi rozmowy kwalifikacyjne z kandydatami do zarządu spółki VII kadencji. Przesłuchaniom zostaną poddane osoby, aspirujące do objęcia stanowisk prezesa zarządu KHW oraz wiceprezesów do spraw produkcji, ekonomiki i finansów oraz handlowo-rynkowych.


- Nie udzielamy informacji o personaliach tych osób, ani o ilości zgłoszonych do objęcia poszczególnych stanowisk kandydatów - powiedział nettg.pl rzecznik prasowy KHW, Ryszard Fedorowski.

 

W składzie zarządu VII kadecji pozostanie Waldemar Mróz, wiceprezes zarządu ds. pracy. Przesądził o tym wynik wyborów wśród załogi, przeprowadzonych 18 marca br. Po rozmowach kwalifikacyjnych w czwartek i w piątek Rada Nadzorcza wystawi rekomendacje tym kandydatom, którzy, w jej ocenie, są najbardziej predestynowani do objęcia funkcji w nowym zarządzie. Ostateczne nominacje należą do Walnego Zgromadzenia KHW SA, uosabianego przez ministra gospodarki.
 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.