KHW: Program Dobrowolnych Odejść pracowników powierzchni

Kadrowe BART

fot: Bartłomiej Szopa

Od maja w Dziale Kadr kopalni „Mysłowice-Wesoła” wnioski o dobrowolne odejście za rekompensatą złożyło 47 pracowników

fot: Bartłomiej Szopa

Od maja pracownicy powierzchni kopalń Katowickiego Holdingu Węglowego, którzy posiadają uprawnienia do świadczenia przedemerytalnego, mogą korzystać z Programu Dobrowolnych Odejść. Zachętą do wcześniejszej rezygnacji z pracy są jednorazowe rekompensaty finansowe wysokości 50–99 tys. zł. Powodzenie programu skłoniło zarząd firmy do rozszerzenia kręgu jego beneficjentów.

 

Z rozeznania, poprzedzającego uruchomienie tej specjalnej oferty, wynikało, że będzie mogło z niej skorzystać 259 pracowników. W rozmowach, które prowadził z tą potencjalną grupą adresatów dyrektor Zespołu Polityki Zatrudnieniowej i Przekształceń Własnościowych w KHW Sławomir Mrówka, zainteresowanie proponowanym rozwiązaniem sygnalizował co drugi z nich.

 

Program spotkał się ze spodziewanym oddźwiękiem. Więcej: rozmiary zainteresowania dobrowolną rezygnacją z pracy za rekompensatą skłoniły zarząd spółki do rozszerzenia kręgu możliwych beneficjentów o ponad 120 osób. Uchwałę w tej sprawie zarząd KHW podjął 10 sierpnia br. Przy założeniu maksymalnej reakcji na ofertę, program może kosztować firmę do 25 mln zł. Jest to jednak racjonalna przeciwwaga dla podtrzymywania tzw. socjalnego zatrudnienia.

 

Kobiety nie czekają

 

– Do końca lipca w ramach programu już odeszły 42 osoby. W nieodległym czasie odejdzie przeszło 30 dalszych. Ich gotowe już wnioski czekają tylko na zatwierdzenie przez zarząd. W odniesieniu do kolejnych około 170 pracowników można mówić o daleko idącym zainteresowaniu. Wzięli konieczne do wypełnienia zestawy dokumentów, ale nie złożyli jeszcze wniosków w swoich kopalniach, co jest traktowane jako ostateczna deklaracja. Takie wnioski są rozpatrywane w cyklu miesięcznym, z zachowaniem kolejności zgłoszeń – informuje Piotr Ostaszewski, główny specjalista w Dziale Zatrudnienia i Adaptacji Zawodowej KHW.

 

Z programu korzystają prawie wyłącznie kobiety. To zrozumiałe, ponieważ jest on adresowany przede wszystkim do pracowników komórek administracyjnych, personalnych, ekonomiczno-księgowych oraz technicznego wsparcia produkcji, a te są prawie całkowicie sfeminizowane. Inna rzecz to fakt, że mężczyźni bardziej kurczowo trzymają się pracy. W zdecydowanej też części wyliczone rekompensaty sięgają maksymalnego pułapu, czyli 99 tys. zł.

 

Zróżnicowanie kwot indywidualnych rekompensat w granicach 50–99 tys. zł jest uzależnione od liczby miesięcy, które konkretnemu pracownikowi pozostały jeszcze do nabycia praw do emerytury. Jest w niej zawarta zwyczajowa odprawa, czyli równowartość trzymiesięcznej pensji, którą pracodawca jest zobowiązany wypłacić pracownikowi w sytuacji, kiedy przyczyna zwolnienia leży po jego stronie. W grę wchodzą kwoty brutto, obłożone jedynie podatkiem dochodowym od osób fizycznych. Wraz z przejściem na właściwą emeryturę – to niebywale ważna dla zainteresowanych wcześniejszą rezygnacją z posady w kopalni okoliczność – uczestnik programu zachowa prawo do deputatu węglowego.

 

Zgodne rozstanie

 

Z PDO w dotychczasowej postaci mogli skorzystać ci z pracowników powierzchni, którym do nabycia praw emerytalnych pozostało 5 lat. W zatwierdzonej w sierpniu, rozwiniętej wersji PDO dotyczy kolejnej grupy około 120 ewentualnych chętnych, spełniających dyktowane przepisami kryteria stażowo-wiekowe, uprawniające do pozostawania na świadczeniu przedemerytalnym do 7 lat.

 

Z oferty PDO najliczniej korzystali dotąd pracownicy kopalń „Mysłowice-Wesoła” i „Murcki-Staszic”. Popularność programu w obu przypadkach wynika z przerostu struktur administracyjno-księgowych po połączeniu zakładów. To był główny impuls, by zarząd firmy – jako pierwszy wśród górniczych spółek – zdecydował się na propozycję dobrowolnych odejść za rekompensatą. Rozwinięcie programu wyprzedza tworzenie zintegrowanej tzw. megakopalni, obsługiwanej przez centrum usług wspólnych, a więc angażujące mniej pracowników niż w autonomicznych zakładach.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.