KHW: Postępowanie kwalifikacyjne przedłużone

Siedziba KHW TON02

fot: Jarosław Tondos

Zarówno prezes KHW, jak i wiceminister gospodarki Joanna Strzelec-Łobodzińska, podkreślają, że problemy z płynnością finansową mają również inne spółki węglowe

fot: Jarosław Tondos

Rada Nadzorcza Katowickiego Holdingu Węglowego będzie kontynuowała postępowanie kwalifikacyjne na stanowiska prezesa zarządu spółki oraz wiceprezesów ds. produkcji, ekonomiki i finansów oraz handlowo-rynkowych. Jest ono prowadzone w związku z wygaśnięciem kadencji obecnego zarządu.

Przesłuchania kandydatów do objęcia wymienionych stanowisk w zarządzie trwały 15 i 16 kwietnia. Nie zostały dokończone.

- Postępowanie kwalifikacyjne nadal jest w toku. Dalsze rozmowy z kandydatami odbędą się w najbliższym czasie. Rada Nadzorcza nie ustaliła jeszcze dokładnej daty tego posiedzenia - poinformował dziś nettg.pl rzecznik prasowy KHW, Ryszard Fedorowski.

W zarządzie spółki VII kadencji pozostaje wiceprezes ds. pracy, Waldemar Mróz. Przesądzili o tym pracownicy spółki w przeprowadzonych 18 marca wyborach.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.