KHW: Nadmiar kartek w urnie nie wypaczył wyborczego werdyktu

Siedziba KHW TON05

fot: ton - nettg.pl

Tradycyjnie w październiku w KHW odbyły się konkursy BHP

fot: ton - nettg.pl

Rada Nadzorcza Katowickiego Holdingu Węglowego zapoznała się na dzisiejszym posiedzeniu ze sprawozdaniem Holdingowej Komisji Wyborczej z wyborów uzupełniających do RN, w tym z jej postanowieniem - mimo ujawnienia nieprawidłowości w jednej z kopalń - o zatwierdzeniu wyniku głosowania załogi.

Przeprowadzone końcem lipca wybory uzupełniające do RN VII kadencji zostały rozpisane w związku z wygaśnięciem mandatu zmarłego Henryka Szumiły, który był w tym gremium jednym z czterech przedstawicieli pracowników spółki. Po zakończonym głosowaniu w kopalni ,,Murcki-Staszic" jeden z członków tutejszej zakładowej komisji wyborczej zasygnalizował holdingowej komisji nieprawidłowości w jego przebiegu. Ujawnił otóż, że w urnie doliczono się o 266 kartek więcej od liczby odhaczonych na liście nazwisk uprawnionych pracowników, którzy je pobrali.

- Komisja uznała słuszność zgłoszonego protestu, ale nie zdecydowała się na unieważnienie wyborów. W skali spółki różnica między dwoma z ubiegających się o mandat w Radzie Nadzorczej pretendentów, którzy zdobyli największe poparcie załogi, wynosiła ponad 1,5 tys. głosów. W tej sytuacji niezgodność z ,,Murcek-Staszica" nie mogła zmienić ostatecznego rezultatu wyborów. Dlatego komisja zatwierdziła ich wynik - powiedział nettg.pl przewodniczący Holdingowej Komisji Wyborczej, Andrzej Rączkowski.
 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.