KHW: Już w czerwcu mogą zostać zintensyfikowane przygotowania prywatyzacyjne

Siedziba KHW TON09

fot: ARC

W ocenie prezesa Gajosa giełdowy debiut KHW mógłby nastąpić w połowie 2011 roku

fot: ARC

W tym tygodniu zarząd Katowickiego Holdingu Węglowego będzie rozważał ze swoimi doradcami prywatyzacyjnymi z Morgan Stanley i ING, czy już w czerwcu odmrozić czasowo zawieszone przygotowania do upublicznienia akcji spółki. Po dwóch nieudanych próbach, menedżerowie tej firmy są zdeterminowani w dążeniu, by do jej giełdowego debiutu doszło już w przyszłym roku. Nie tylko oni. Powodzenie ,,Bogdanki" na warszawskim parkiecie spowodowało, że zainteresowanie rychłym wejściem na giełdę wzrosło również wśród załogi KHW.

- Wierzę, że tym razem do upublicznienia akcji naszej firmy na WGPW dojdzie już w przyszłym roku. Mamy zgodę Walnego Zgromadzenia na kontynuację przygotowań prywatyzacyjnych. Po spotkaniu z naszymi doradcami z Morgan Stanley i ING zapadnie decyzja, czy już w czerwcu uruchamiamy te procesy, czy też nie. Przesłanką do niej będzie analiza sytuacji spółki i tego, co dzieje się na rynkach finansowych. Chcę zresztą zaznaczyć, że przygotowania, nie łączące się z kosztami, biegły ustawicznie. Mamy już na przykład za sobą dostosowanie do standardów międzynarodowych naszej księgowości. Natomiast teraz chcemy ożywić procesy, wymagające wydatków - stan tych przygotowań zarysował dla nettg.pl prezes zarządu KHW, Stanisław Gajos.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.